Wszystko fajnie ale na jakiej podstawie będzie sie badac przepustowość ISp pokaże mi testy do swoich mirrorów w sieci ja do zagranicznego operatora i co sąd?
Kolejny bubel powinno być ustalone bardziej precyzyjnie:
1) Minimalna prędkość jaką operator zapewnia do sieci szkieletowej (w naszym przypadku chyba do polspaku) i nie 90% ale 40%.
2) Ping na poziomie max 120 ms do routera brzegowego i TTL na poziomie max 100 przeskoków.
Takie coś jest bardziej racjonalne choć nadal dalekie od perfekcji.
No cóż, ja nie wiem jaki będzie kształt tej ustawy ale wiem, że operator może zagwarantować przepustowość tylko do styku z internetem. A to że możliwości samego internetu nie pozwalają na szybsze działanie w danym miejscu/regionie to już jest inna sprawa. Tak więc teraz każdy operator będzie sobie stawiał serwer na styku z netem i będzie udowadniał, że łącze działa prawidłowo. Do tego będzie poświęcał na to czas i pieniądze, które mógłby wykorzystać na rozbudowę sieci i usuwanie realnych problemów. No ale cóż, skoro chcecie płacić więcej to wasza sprawa...

@ sig
Jezu 0,4 mega!!
To jakaś imitacja łącza
To da się na czymś takim korzystać z internetu?
Synchronizacja niewiele Ci mówi o rzeczywistej prędkości. To jest tylko prędkość połączenia z urządzeniem dostępowym. Połącz się z modemu jakiejkolwiek sieci komórkowej - synchronizuje się nawet na kilka Mbitów, chodzi w zależności od obciążenia urządzenia dostępowego, nawet jak stary modem.
A w sieci lokalnej w domu jakie masz prędkości, a jakie za własnym router'em?
Jeśli już to chodzi o to do czego ma być to prędkość to może to być tylko i wyłącznie prędkość do IXP do którego podpięty jest nasz operator (IXP po polsku: punktu wymiany ruchu - jak ktoś nie wie co to takiego niech poczyta http://pl.wi(...)ge_Point )
Wbrew pozorom pomierzenie prędkości od klienta np do plix (do którego podpięci są wszyscy więksi operatorzy internetowi w Polsce) wcale nie jest trudne.
Nie popadajmy w skrajny kretynizm i zalozmy ze ISP ma obowiazek oferowania predkosci realnych i jego odpowiedzialnosc ogranicza sie tylko do zakresu jego jurysdykcji technologicznej.
"Prędkość" Internetu to oczywiście bzdura, ale gwarancja *przepustowości* od klienta do centrali jest dobrym pomysłem.
Mam Neostradę 6 Mbps, a korzystam tylko z 5 Mbps bo mieszkam 3 km od centrali, przez co doświadczam wiele błędów CRC przy wyższych transferach. Mogę przez to osiągnąć maks. 640 KB/s gdzie powinno być 768 KB/s.
A więc ta gwarancja i obniżka kosztów w moim przypadku by się przydała.

Łącze jak już chyba pisałem ma dużo większe możliwości, bez problemu korzystam zarówno z www/maila jak i serwisów streamingowych typu youtube. Generalnie jestem z niego zadowolony, i zmieniać nie zamierzam bez naprawdę dobrej "okazji". Poza tym zauważcie że ISP mogą stosować różne "limity" dla różnych protokołów.
@Piotr do centrali niewiele Ci da, szczególnie w przypadku neostrady niskie prędkości spowodowane są głównie tym, że tepsa ma bardzo kiepskie wyjście na świat.
Mimo, że modem synchornizuje się na 10 czy 20 Mbitów a plik pobierasz z super szybkich serwerów akademickich jak i przez większą część dnia będzie szło zaledwie kilkaset kbitów, bo połączenie między centralą a punktem wymiany ruchu jest do niczego.

re ~Poparcie Wyjdzie 5 w czym? i jak chcesz te techniczne możliwości określić? Tu jest problem, dalej niż do siedziby operatora zwyczajnie się nie da (bo po wyjściu poza jego infrastrukturę operator traci wpływ na dostępny dla ciebie transfer).

Swoją drogą co za problem dla operatora tłumacząc się koniecznością dostosowania sieci do nowych przepisów podnieść abonament i za uzyskaną w ten sposób kasę porozstawiać po siedzibach serwery do mierzenia prędkości łącza? W ten sposób wszystko będzie zgodnie z przepisami, nawet jeśli na wskutek marnego "wyjścia na świat" realne transfery będą daleko odbiegać od deklarowanych. Albo pójść po najmniejszej linii oporu i dać pakietom do "oficialnych" serwerów sprawdzania ruchu absolutny priorytet. Wtedy też pokaże dobre wyniki, ale innym internautom podpiętym do tego samego "łącza wyjściowego" może spowolnić nawet do kilkunastu/dziesięciu kb/s na czas testu.
@sig, Ty się nie bój. Techniczne możliwości przetestowania łącza są możliwe i na pewno będą przeprowadzane.
Po prostu obecnie operator MA CIE W NOSIE.
Mnie jako klienta obchodzi to by operator wywiązał się z zawartej umowy. Na jakich warunkach będzie testowane łącze - to zostanie uzgodnione na pewno.
Doskonały przykład. Dzisiaj dostałem ofertę wg której mogę przejść na taki internet jaki mam drut (netia). Tylko że:
- techniczne możliwości kabelka na którym siedzę to nadal "zabójcze" 2 mbit
- musiał bym umowę przedłużyć o 2 lata
- musiał bym płacić 10zł więcej jak obecnie
O ile jestem osobą troszkę zorientowaną, kazałem im się pocałować w żyć (grzecznie). Bo skończę tak że będę miał przez 2 lata droższy internet z taką samą prędkością jak obecnie. GDZIE TU SENS ?
Tylko ilu frajerów na to poszło ? Rozumie że jak ktoś mieszka gdzieś w mieście gdzie ma 20Mbit a siedział na 4 to jest to znakomita propozycja ale to raczej nie wszędzie pasuje.

re ~sen Tyle że jakie by te uzgodnienia nie były, z całą pewnością nie będą wiarygodne na dystansie dalszym niż do siedziby operatora. No chyba że dostarczysz mu listę serwisów z których korzystasz i wykupisz tzw CIR, a i tu nie ma całkowitej pewności.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.