Profesjonalnych? Przecież od zawsze Imaci były najzwyklejszymi komputerami do zastosowań uniwersalnych, już nie idealizuj tego segmentu do roli sprzętu do zastosowań profesjonalnych bo to bzdura jest, wysoka cena nie oznacza od razu że to sprzęt do zastosowań profi.
Chyba, że dla Ciebie profi oznacza co innego niż dla mnie :)
Spróbuj to dziwadło skalibrować.
@Wrum. Faktem jest, ze świetna wydajność Mac'ow (w porównaniu z PC/Windows) a jednocześnie stosunkowo wysoka cena sprawiły, ze profesjonaliści (graficy, muzycy, montażyści, etc.) korzystają głownie z tej platformy i to właśnie oni potrafią w pełni wykorzystać i docenić jej moc
@~przechodzien tak tylko nie podoba mi się to uogólnianie. Są Maci i Maci. A ja tu widzę założenie, że jaki ten Mac nie był to jest profi bo to Mac. Trochę jest to naciąganie faktów. Do zastosowań faktycznie profesjonalnych to ja widzę na stanowiskach monitory Eizo czy też Nec, które da się po ludzku kalibrować, które nie błyszczą się jak psu... oczy. Dla mnie Imac to jest zwykł wręcz biurowy komputer lub do zastosowań nie wymagających większej dbałości o kolory. A jego mankamenty i wady konstrukcyjne skutecznie mnie do Imaców zniechęcają.
A co do tego, że profesjonaliści sięgają po maki to jest bzdura dość często powielana, bo ma ona swoje podstawy w oparciu o rynek Amerykański gdzie Mac'i dominują i są wybierane nie z powodu swojej wydajności czy jakieś cudowności tylko dlatego, że tamten rynek jest zdominowany przez Apple i agencji reklamowej łatwiej jest zamówić Apple niż bawić się w PC, konfiguracje i inne kwiatki, bo tutaj się liczy głównie czas. I to jest ta niezgłębiona prawda. Zbyt dużo mitów powstało na temat Apple i zbyt wiele razy są one powielane w takich krajach jak nasz.
Ja osobiście nie mógłbym pracować na matrycach Apple gdyż w mojej pracy wymagana jest dość rygorystyczna dbałość o barwę, a matryce Apple tego nie umożliwiają. Bo jaki jest sens kupowac Imaca by do niego podłączać dobry monitor.
Tak więc gdy rozpatrujemy produkty Apple w kategorii profi czy nei profii to uwzględniajmy też taki czynnik jak zadomowienie się marki na określonym rynku jak i mentalność konsumentów, którzy w swej świadomości mają wybór Apple lub... Apple.
Nie chcę zostać źle zrozumiany, nie jadę po Apple, po prostu dla mnie osobiście Imac to bubel w którym z wersji na wersję wychodza jakieś kwiatki.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |