Taki przykład z ostatnich dni. Był koncert Rogera Watersa w Łodzi - być może jedyna i ostatnia szansa na obejrzenie "The Wall" na żywo. Wiadomo że fizycznie liczba biletów jest ograniczona i mogło to zobaczyć tylko paręnaście tysięcy ludzi. Było wiele osób które chciały zobaczyć ten koncert i już nie dostały biletów. Ktoś z osób które były na koncercie nagrał całość i wstawił na YT. Czy ta osoba zrobiła dobrze czy źle? Moim zdaniem zrobiła bardzo dobrze, bo umożliwiła zapoznanie się z tym wydarzeniem osobom, które inaczej nie miały na to szansy... A fizycznie biletów i tak sprzedać by sie więcej nie dało, wiec trudno powiedzieć aby artysta cokolwiek na tym stracił. Poza tym nikt rozsądny chyba nie uwierzy, ze ktoś zrezygnowałby z uczestnictwa w koncercie na żywo wybierając obejrzenie nagrania...
no, ale... jeżeli taki artysta zapragnie sobie kiedyś wydać ówże koncert na płycie DVD i policzy sobie za każdy egzemplarz szyberdziesiąt USD, to takie nagranie na yt (jak wyliczają wytwórnie) pozbawi go dochodu w łącznej wysokości (liczba_wejść_na_yt x szyberdziesiąt USD) - prowizja wydawcy
tylko ze lekko sie liczy liczbe odtworzen x $, ale ile z tych odtworzen nabila ta sama osoba ? ile osob by zaplacilo kilkadziesiat dolarow za obejrzenie koncertu, pozatym jakosc jakosc i jeszcze raz jakosc ... osoba ktorej wystarczy koncert nagrany komorka raczej by nie zaplacila za wydanie DVD tego koncertu,
ale co tam latwiej powiedziec ze milion odslon spowodowal milion x cena $ strat i zazadac takiego odszkodowania
Piractwo jest dobre dla artystów a złe dla koncernów fonograficznych. Takie koncerny powinny umrzeć naturalną śmiercią w dobie internetu. Problem w tym że mają jeszcze ogromną kasę i stać ich na lansowanie np. DRM przez co niszczą kulturę!!
Chodźcie na koncerty ale nie kupujcie płyt żeby nie dać zarobić koncernom. Wiadomo przecież że artyści prawie nic nie zarabiają na tych płytach.
Dlatego apeluje przestańmy wspierać nie potrzebnych pośredników !
W wolnym przekładzie: "Jakiś ultra bogaty koleś kupił prawa do piosenek Elvisa i obliczył, że z zysków będzie mógł sobie kupić 20 nowych ferrari w tym roku ale juz teraz widać, ze kupi najwyżej 18. Skandal."
PS , z tego co pamiętam Elvisa wykończyły dragsy a nie jakiś jednooki opryszek
Ja przepraszam bardzo, ale to mi traci potworna hipokryzja, jak caly temat "walki z piractwem", "walki z terroryzmem" i innymi probami eskalowania uprawnien wybranym grupom nacisku i kontroli.
To wlasnie Elvisa zyluje sie potwornie do dzis, wiele lat po jego smierci! tworca niczego juz nie tworzy, a jednak zarabia sie na nim nieprzyzwoite pieniadze. Jesli cos go zabilo, to smierc, a wykorzystywanie jej do celow rzekomej "walki z piractwem" jest cholernie nieprzyzwoite i bezpardonowe.
Dodam, ze te organizacje same wystawiaja sobie swiadectwo pokazujac jak bardzo nie rozumieja realiow. Portret zlozony z PLYT? a ktoz dzis kupuje plyty, w erze muzyki cyfrowej i odchodzenia CD w zapomnienie?

@ Borgir
Tylko takich osób jest garstka zdecydowana większość woli muzykę w formie elektronicznej. Tylko nie gówno w mp3 w cenie płyty CD a pliki bezstratne w niższej cenie niż płyta.
A płyty można tłoczyć nadal w mniejszych nakładach dla kolekcjonerów tak jak to ma dzisiaj miejsce z Winylami.
Ale wytwórnie tego nie zrobią bo koszt tłoczenie płyty, tantiemy dla artystów i marże sprzedawców to może z 30% resztę kasuje wytwórnia więc jak tu rezygnować z takiej forsy.
Ferrari czy jacht trzeba zatankować a paliwo coraz droższe :)

A co do Elvisa to on już dawno nie żyje więc piractwo zabija jedynie pasożytów, którzy próbują na nim zarobić.
jak dla mnie żeby coś woleć to trzeba dokonać wyboru ;] a po prostu ludzie go nie dokonują tylko słuchają, jak im wygodnie, kolejna rzecz to ni ma tani winylów kupowani przynajmniej dla mnie i większości ludzi, kasety może i umarły - zależy w jakim sensie - chyba produkcyjnym ale tego też nie jestem w 100% pewien za to najlepsi nagrywają na taśmach i tak raczej zostanie. .
z jednej strony sam jestem "piratem" cd rzadko kupuję zreszt ą to jest upośledzona forma archiwizacji muzyki
ale jeden aspekt poruszę piszecie nie żyje .. i z tego powodu ma nie zarabiać tak? a gdy ktoś kupuje ekhm inwestuje w ziemię , nieruchomości po to by po śmierci zostawić coś w spadku


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.