Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Gość

    Szczerze mówiąc, ta cała retencja jest takim samym "straszakiem", jak skanery ciała, czy cenzura WWW.

    I tak zawodowiec ominie te "zabezpieczenia" bez problemu (choćby używając alternatywnych metod łączności, czy w skrajnym - a szybkim - przypadku, kradzionej komórki i prepaida z kiosku ze szpargałami). I co tu da "retencja"? Że ktoś zadzwonił z jednego prepaida na innego, a oba telefony przepadły bez śladu i nie pojawiły się w żadnej sieci już nigdy więcej? Co z tego wynika? Nic... a bomba już wybuchła, czy ktoś tam już dostał kulkę lub coś tam już skradziono - po ptokach, jak to kiedyś mawiano.

    Inwigilatorzy i cenzorzy mają "dobre chęci", aby kontrolować i szpiegować, tylko niestety nie są - tak na dobrą sprawę - w stanie tego wykonać. A na wprowadzaniu tych mechanizmów, cierpią jedynie zwykli, uczciwi podatnicy, którzy to muszą finansować.

    18-04-2011, 13:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~misiu

    Zyskamy tylko koszty. Tak jak pisze mój przedmówca, ominięcie tego bajzlu jest dziecinnie proste. To, że ktoś rozmawiał przez komórkę nie może być dowodem o ile nie znamy treści rozmowy. Reszta to będą tylko domniemania.

    18-04-2011, 19:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~konsument retencji

    misiu wszystko zależy od tego jak wykorzysta się wiedzę, że ktoś rozmawiał przez komórkę.
    Nie koniecznie na konferencji prasowej bo to lipa. Nie wszystko jest dowodem, są też poszlaki

    gościu popełniasz błąd. Retencja obciąża operatorów i posrednio konsumentów, ale nie podatników.

    18-04-2011, 20:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy