Jakoś nie cieszy mnie ta oferta. Wolę prędkości gwarantowane. Czy istnieje coś takiego w polskim prawie telekomunikacyjnym? Kiedyś UKE coś o tym wspominało, nie wiem jak się skończyło.
Gdy płacę około 50 zł/miesiąc, to nie pasuje mi płacić więcej, wolałbym mniej za to samo, lub mniej za więcej. Jeżeli ktoś i tak płaci więcej za wyższe transfery, to rzeczywiście warto, by zastanowił się, czy trochę nie dopłacić i mieć lepiej. Jeżeli ma się jeszcze telefon stacjonarny w Netii, to dopiero się opłaca. Tylko po co telefon stacjonarny? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz z niego korzystałem.
He he he, telefon? Jakikolwiek? To już zabytek techniki, ja też nie pamiętam, kiedy ostatnio korzystałem... chyba ze dwa lata temu ktoś dzwonił do mnie. Z rejsu po Bałtyku i dalej. Telefony komórkowe obecnie kupują tylko gadżeciarze i tacy, co nie mają stacjonarnego internetu, albo oszołomy od pisania SMSów, szczególnie zaczadzone reklamą dzieci.
Internet jak dla mnie to tylko UPC, najtaniej w Polsce - bezterminowe 25Mbps za 76 złotych. Netia też ma niezłą ofertę, ale drożej niż w UPC i wolniej nadal.
Ale rynek się rozwija...
Coz, jak sie ma te 17 lat to faktycznie telefon stacjonarny to zabytek (jest przeciez FB, grono, NK i mojeniunie). Jak sie dorosnie to drugie podstawowe narzedzie komunikacji.
Ha... chciałbym mieć teraz 17-cie lat. Kiedy tyle miałem, w telewizji (jeden kanał, półtorej właściwie, bo kilka godzin dziennie nadawała testowo "Dwójka") leciał towarzysz Edward Gierek i przynudzał okrutnie..,
Podobnie jak stacjonarne przestarzałe technicznie są komórki - ich ideę (nadajniki w narożnikach plastra miodu) opracowano w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku.
Z racji ogromnych zysków operatorów - inewstycja 1 zł na takiej antence daje nawet 100 złotych czystego zysku za rok, komórkowa gadzina zmonopolizowała świat.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.