Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~xms

    Nie przesadzajcie już z ta obroną biedronki. Sklep ma swoje zalety ale ma tez wady. Są produkty dobre jakościowo ale trafiają się też takie gnioty robione na wzór markowych że tylko ten kto nie czyta składu daje się na to złapać. W większych sieciach niedyskontowych te gnioty ewidentnie odróżniają sie od innych produktów, w biedronce i innych dyskontach niekoniecznie. A robienie cyrku z tego co kupił Kaczyński świadczy tylko o jednym, strach że jednak może wrócić do władzy jest przeogromny, bo nawet Tusk i inni ochoczo robili zakupy w biedronkach choć nikt żywy ich tam nigdy nie widział. Czas na portal, jestem wolny, nie głosuję, bo z tych podziałów pis, po, to tylko wrogość a nie normalność.

    04-04-2011, 07:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Łakomy

    Mi nie idzie o obronę Biedronki tylko wiem co i ile się dla nich produkuje bo pracuję we firmie która bardzo dużą część produkcji ma właśnie dla Biedronki i jak słyszę że dla nich dobra i uznana firma X czy Y robi gorszy jakością produkt niż ten z bardzo widocznym naszym logo to się denerwuję bo to zwykła nieprawda. Tak jak napisałem wcześniej, z naszym firmowym kontrolerem jakości jeszcze można się dogadać od biedy jeśli niedotrzymanie norm jest minimalne no bo to nasi w sumie koledzy których każdego dnia widzimy w pracy i pijemy z nimi na imprezach firmowych. Natomiast kontrola jakości z biedronki nie przepuści dosłownie najmniejszych nawet odchyłek od norm. Na przetargach która firma ma podpisać z biedronką kontrakt nie podaje się przecież tylko niskiej ceny. Tam też są zawarte normy jakościowe jakie jesteśmy w stanie utrzymać oraz ilości. Latem jak jest piątek i zaczyna się grillowy weekend to 5 kartoników soku to w co drugim koszyku jest. Borgis nie ma chyba pojęcia ile tego dziennie się sprzedaje w tych Biedronkach.

    04-04-2011, 09:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~PowerB

    Kiedyś zrobiono w jakimś tygodniku motoryzacyjnym ( Auto Świat albo Motor ) test napojów energetycznych no bo kierowcy często podczas długich podróży posiłkują się tego typu napojami. Wynik testu był taki że PowerB z Biedronki miał najlepszą jakość spośród innych testowanych napojów. Natomiast RedBull był na końcu tej listy.

    04-04-2011, 11:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wolianonimowy

    Są rzeczy z biedronki naprawdę niedobre ale nie przesadzajmy, ponieważ są też jakościowo takie same jak w innych sklepach. Słabe to np: napoje, czekolady. Dobre to np: mleko, cukier. Przykładowo mleko jest takie same jak łaciate ale w innym kartonie, bez reklamy. Popatrz na smak i markę. Chyba że strasznie wierzysz reklamom..

    04-04-2011, 12:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Biedronka to takie allegro ale z produktami spożywczymi. Tak jak na allegro kupisz sobie torebkę Gucciego za 50zł, w biedonce też kupisz to samo co gdzie indziej taniej tyle że gorszej jakości i niepełnowartościowe. Nie ma cudów, dobre musi kosztować, ale to widać że większość jeździ autem na kredyt a żre chleb ze smalcem bo wszystko robicie na pokaz ha ha.

    04-04-2011, 13:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~niebieskidługopis
    [w odpowiedzi dla: ]

    Aleś Ty durny ;) I jak ma być dobrze, skoro ludzie twojego pokroju nawet nie rozumieją co się im tłumaczy. Wszędzie widzicie kłótnie i spiski.. Kiedy zdechniecie, no kiedy?

    04-04-2011, 14:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~cokolwiek

    @~KoloS
    Za dużo od niego wymagasz :)

    kolega Łakomy wie,co mówi. Sporo firm produkuje ten sam produkt jednocześnie dla tzw markowych sieci i pod inną marką np dla dyskontów i często jest to ta sama linia produkcyjna (taka praktyka nie dotyczy tylko artykułów spożywczych panie borgis - spytaj googla jak umiesz albo poproś kogoś starszego,żeby pomógł)
    A nasz mały wódz "wielki niepokój" po prostu strzelił pokazówkę przy fleszach aparatów.

    04-04-2011, 15:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Łakomy]

    Widzę bardzo jesteś zadowolony że napychasz kieszenie portugalczykom zamiast zostawiać pieniądze, kapitał w kraju.

    04-04-2011, 15:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Zidiocenie społeczeństwa sięga absurdu. Jaki sens mają takie porównania? Czy w Polsce można kupić tylko jeden gatunek jajek czy ziemniaków. Czy w Polsce jest cukier tylko od jednego dostawcy? CZY W POLSCE JEST TAK SAMO DROGO W WARSZAWIE I KOZIEJ DOLNEJ?

    04-04-2011, 17:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Piotr

    A gdzie ów słynny koszyk minimum Wałęsy i "Solidarności", zapomnieli co ludziom obiecali nim do władzy się dostali? Ciekawe jaka jest dzisiaj suma jego zawartości o którą walczyliśmy ???

    04-04-2011, 18:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Łakomy

    Gdyby nie ci portugalczycy to z mojej firmy na 100% poleciałoby kilkadziesiąt osób na bruk- polaków w tym kto wie czy nie ja.

    04-04-2011, 18:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    "...2 kg cukru..."
    A to burżuj.

    04-04-2011, 22:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Łakomy]

    Tak masz bo samemu dupy ci się nie chce ruszyć i biznesu otworzyć tylko wolisz lizać tyłek obcokrajowcom. Za komuny nie było żadnych portugalczyków i ludzie sobie radzili.

    04-04-2011, 22:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~baltowcom

    Miałem okazję słyszeć wypowiedź o RAŚ Prezesa w TV i ...oceniam ją jako niezbyt fortunną,lecz szczerych intencji i troski o Nasze Państwo tu wiele!

    Ostatnio w wyborach w niemieckich landach ugrupowanie nacjonalistyczne samo siebie zaskoczyło dobrym wynikie,a więc społeczne nastroje Niemców są nieco odminne od lansowanych przez nasze środowiska nazwijmy nowoczesne i proeuropejskie.

    Pamietam wywiad w-ce szefa Powiernictwa Pruskiego(nazwisko mi niestety uciekło) w Newsweeku jeszcze z czasów zanim weszliśmy do UE i jego prawne wywody w jaki sposób Niemcy korzystając z unijnego prawa bedą urzeczywistniać swoje majątkowe roszczenia względem naszego kraju.

    Pamietam początki ostatniego kryzysu finansowego w Europie,gdy w pierwszych dniach minister finansów Niemiec zwrócił się do Greków z żądaniem oddania im wyspy za udzielone kredytyprzez Niemcy.

    Będąc w komisji wyborczej podczas ostatnich wyborów prezydenckich przeprowadziłem krótki dialog z pewnym turystą który nie kryjąc,że głosuje na Bronka stwierdził jednocześnie,że nie jest Polakiem,lecz...Slązakiem!Był mocno podeksytowany podkreslając swoją narodową odrebność.

    Przy tym wszystkim myśle sobie,że w przpadku Śląska zostaje przekroczona granica pewnej odmienności,odrębności jednym słowem pewnego folkloru,a zaczyna się... separatyzm!

    Ludzie mający wpływ na nasze życie społeczno-polityczne powinni nieco zastaanowić się,czy nie ponosi ich ze swego rodzaju modą i nowoczesnością w kreowaniu wielokulturowości naszego kraju!

    Nie chcę powtórki z Jugosławii!

    HOME - http://www.baltow.com

    05-04-2011, 06:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy