Miałem taki przypadek. Starsza osoba podpisała taką właśnie umowe - proste oszustwo - podszycie sie pod TP. A co na to Tepsa? "Jak się skonczy tamta umowa to pewnie abonent i tak wróci" - ręce mi opadły, a wystarczyło powiedzieć - "masz 10 dni na zerwanie umowy zawartej poza siedzibą firmy" Oczywiscie tak zrobilem, ale doradził mi to wujek Google a nie zainteresowany czyli TPSA... Bo oni i tak mają to w... ;(
Ja mam coś lepszego - wprawdzie tylko 300 darmowych minut tygodniowo (czyli jakieś 27-28 godzin miesięcznie) ale są to darmowe minuty zupełnie za darmo i nic nie płacę za te darmowe minuty bo są darmowe w prawdziwym znaczeniu słowa darmowe.
A do znajomych mam za darmo bez limitu i bez żadnego liczenia minut.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.