No i co zielone chwasty? Krzyczeliście, że elektrownie atomowe są niebezpiecznie, bo nawet w nowoczesnej Japonii był wybuch, mimo, że elektrownia jest supernowoczesna. A tu się okazało, że taki sam staroć jak Czarnobyl.
Popatrzmy na Francję i Niemcy, gdzie większość energii produkowana jest w reaktorach jądrowych i jakoś się nic nie stało.
To, że w Japonii był wybuch dowodzi tylko tego samego - elektrownie atomowe są niebezpieczne, bo skutków ich katastrofy nie ma jak usunąć. Ropę można zebrać, chemię zneutralizować, ale promieniowania się nie usunie. Mnie to zastanawia co innego - jak to możliwe, że w kraju trzęsień ziemi i tsunami ktoś pobudował reaktory na brzegu morza? Wystarczyło by żeby były 15 km od brzegu i problem z głowy.
A po drugie takie państwo jak Japonia z wulkanami, wyjątkowo długim wybrzeżem i silnymi wiatrami od oceanu jest wprost wymarzone dla energetyki odnawialnej.
@Sorcerer: Oni mają zbyt mało powierzchni kraju, by zapewnić sobie odpowiednio dużo mocy z tych śmiesznych "ekologicznych" źródeł. Zresztą - odnawialne źródła energii opłacają się tylko przy ich absurdalnie wysokim dotowaniu... a dodając ich nieprzewidywalność, to w ogóle się nie opłaca w nie wkraczać.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.