
O zamykaniu NetBios-owych, tego od SMB + kilku innych jak np. Messenger, portów pisano n razy. Ale jak ludzie muszą wszystko mieć w autostarcie, nawet usługi typu: ClipBook, Pulpit Zdalny, itp., itd., no to nie ma o czym rozmawiać.
Dokładnie. Jak nie było Visty, to najbardziej zagrożone były Win 2000.
Jak się pojawiła, to XP nagle zaczęło być problemem, a Vista czymś cudownym.
Teraz "oazą bezpieczeństwa, funkcjonalności i niezawodności" jest W7 (bo Visty jednak "nie dało się poprawić"), ale w następnych latach będziemy czytać, że błędów w nim nie da się usunąć i konieczna jest zmiana na Windows 8, potem że na W9, a potem że na W10 i każdy nowy system będzie zapowiadany jako ten "wreszcie ekstra na wiele lat".

A za rok Misroshit powie że to Windows7 jest zagrożeniem i wcisną kolejny system. I tak w nieskończoność, a windowsiarze niczego w życiu na błędach się nei nauczą i dalej będą się kisiś na windowsach.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.