
Gdyby nie pozycjonerzy, Google straciło by swoje znaczenie, bo wiekszośc przesiadło by się na inne wyszukiwarki. To właśnie branża SEO napędza ruch w Google. Ale Google jest z tego niezadowolone, bo zamiast zdzierać kasę za AdWords, w indeksacji znajdują się nic nie warte zapleczówki.

"obecność w sieci wymiany linków skutkuje zwykle obniżeniem danej witryny w wynikach wyszukiwania"
To nieprawda. Matt Cutts wielokrotnie podkreślał, że nie karzą witryn za to że kierują do nich linki z SWL. Witryny spadają w indeksie ponieważ po odfiltrowaniu spamerskich linków, po prostu mniej zewnętrznych stron do nich kieruje. De facto wracają do punktu sprzed skorzystania z SWL.
Gdyby powyższe zdanie było prawdą, wystarczyłoby dodać od SWL linki do swojej konkurencji. Tylko po to by wyciąć ją z SERP'ów.
Oczywiście to co piszę dotyczy strony pozycjonowanej, a nie strony zaplecza, na której umieszczane są spamerskie linki - bo ta rzeczywiście dostaje filtr i wypada z indeksu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.