@Adasss: a toś pojechał z bzdurą jak stąd do Kolumbii :) Wokół dopalaczy jest po prostu wielki szum medialny, nijak nie odpowiadający faktycznej skali problemu. Gdyby szkodliwość miała być wyznacznikiem, to alkohol już dawno powinien być surowo zakazany - żadna inna używka nie przynosi tak wielu szkód...
A uprzedzając ewentualną ripostę: nie jestem za wprowadzaniem zakazu sprzedaży alkoholu, jestem za tym by przestać robić idiotyczną nagonkę na dopalacze. I nie, nie spróbowałem i nie zamierzam próbować dopalaczy - po prostu uważam że walka w sposób taki jak obecnie jest debilizmem. Należy edukować, a nie mnożyć ruchy pozorowane i udawać że się walczy z problemem.
Alkohol to też narkotyk i to bardzo szkodliwy i silnie uzależniający, a jakoś sponsoring piwny i od wódeczki nikogo nie razi?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.