Jeśli jedna nowa gra kosztuje średnio 150 zł, to gracz korzystający z Gametrade, zdobywając ją, oszczędza 144 zł. A jak wiadomo mieć 144 zł w kieszeni, a nie mieć ich w kieszeni to już 288 zł.
To nie do końca prawda. Gracz oddaje tą grę, którą zakupił wcześniej i dopłaca ponad 6zł (zazwyczaj 6,50zł + koperta bąbelkowa) do "nowej", potem oddają tą drugą, dopłaca ponad 6zł do trzeciej, oddaje trzecią i dopłaca ponad 6zł, itd. Nie można mówić o zaoszczędzeniu pieniędzy w sposób w jaki zostało to przedstawione, ponieważ fizycznie pozbywamy się nośnika, a więc nie można już takiej gry odsprzedać, ani się jej dłużej nie posiada w kolekcji. Faktycznie nie płacimy za nowe gry, jednakże nasze "oszczędności" wcale nie rosną w w/w opisany sposób.
EA ma odpowiedź na to - "projekt 10$" i głupią licencja bo WB rynek używek jest dość rozwinięty.
Co do oszczędności to jest to jakieś rozwiązanie jak ktoś przechodzi gry tylko raz ich nie zbiera.
Ja do tych ludzi nie należę i starannie wybieram tytuły dlatego zbieram same perełki.
Wyjątkiem jest kilka gier na które się naciąłem bo przestałem od 5 lat pobierać piraty a dem nie ma.
Pzdr.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.