
Tak się właśnie zastanawiałem kiedy wkońcu o tym napiszecie - tak ważna informacja 2 dni później? -_-
Co do samej sprawy cóż - ICCAN ma ograniczoną liczbę domen pod sobą (jakby nie patrzeć - info też należy do nich), najwyżej "piraci" przejdą albo na domeny krajowe, albo na alternatywne "pirackie" serwery DNS... Albo powstaną też nowe, jeszcze nam nie znane sposoby...
Ale jak dla mnie tak czy siak to czysty skandal...
Po raz pierwszy dobitnie odczuliśmy, co znaczy to, co powiedział prezes Internet Society w 1991 r. po śmierci Jona Postela: "Bez niego Internet już nigdy nie będzie taki sam".
Gdyby Jon Postel żył i nadal pełnił tą funkcję, którą obecnie pełni ICANN, na pewno by do tego nie dopuścił.
Powinniśmy się cieszyć, że rządowi USA puściły nerwy i dokonali tego bezprzykładnego aktu państwowego piractwa w tak ograniczonym zakresie.
Dzięki temu organizacje wolnościowe mają czas na przygotowanie niezależnych serwerów DNS i odcięcie ich od amerykańskich. Co zapobiegnie podobnym ekscesom w przyszłości. Można bowiem przypuszczać, że rząd USA zastanawia się już nad podobnymi działaniami skierowanymi przeciwko np. Wikileaks...
nie wiesz ze usa to kraj faszystowski???????
teraz juz to wiesz.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.