
Ufanie polskim firmom hostingowym (zwłaszcza jednej - która jest słynna z takich działań) to głupota. Wszystko jest w porządku, dopóki twój serwis nie odnosi sukcesów - wtedy się nagle okazuje, że usługodawca wyłącza twoją (nielimitowaną) stronę bo tysiącpięcset innych chodzących na tym samym wirtualnym serwerze dostało zadyszki.

A teraz bierzemy swoje zabawki i idziemy do domu ;) Co mi po parametrach takich jak ilość baz czy miejsce na serwerze, skoro Home czy NetArt (ale tyczy to większości polskich dużych firm hostujących) robią gigantyczny overselling :/
Mam baaaaardzo niemiłe doświadczenia z tą pierwszą firmą, gdzie mimo bycia mocno w zapasie z limitami, strony zwyczajnie sypały errorami 50X. I nie były to pakiety startowe czy ekonomiczne. Wrzucają na jedną maszynę w hostingach shared tyle kont, że serwery padają jak muchy. Wystarczy mieć coś więcej niż prosta stronę wizytówkową, a strona po prostu się sypie. I jeszcze winę za to zwalają na Ciebie. W polskim środowisku webmasterskim hosting ten ma złą, jeśli nie najgorszą, opinię. Normą są dialogi między webmasterami w stylu:
- Strona mi nie działa...
- A gdzie stoi?
- Home.pl
- Więcej już nie musisz mi mówić. Współczuję.
Ale podobne opinie zbierają coraz częściej inne firmy. Ostatnio kwiatek ze slow loga w az.pl zabił mnie, kumpla i naszego szefa. Pluli się w mailu, że obciążamy serwer, ale przysłany plik pokazał ewidentnie, że wina stoi po ich stronie, bo nawet nie raczyli zerknąć co nam w nim przysłali. Dzięki nadesłanemu slowlogowi dowiedziałem się, że tabela mająca 20 rekordów w 3 kolumnach, co jest po prostu wartością śmieszną, potrzebowała 8 sekundy (w tym 3 sekundy będąc w locku) by się wyświetlić ;) Dla porównania powiem, że powinno jej to zająć około 10 tysięcy razy mniej czasu, czyli jakieś 0.0006 sekundy. To tylko pokazuje jak serwery shared działają tam i za jakich debili mają oni swoich klientów.
Takich historii jest więcej. Wystarczy czytać nieco porządnych for, a człowiek wie kogo unikać. Co ciekawe w zestawieniu zabrakło oprócz kei tych firm, które się uważa za w miarę dobrze działające na naszym rynku. O ofercie dedyków nawet nie raczono wspomnieć.
Ten artykuł to po prostu maźnięcie z grubsza po temacie i nic więcej. Lepiej iść na porządne forum webmasterskie, bo mydlenie parametrami wysokimi w chwili, gdy na jednej fizycznej maszynie wciska się tysiące klientów i całość chodzi jak świnia pod nóż, zakrawa na kpinę.
"(...)Wystarczy czytać nieco porządnych for, a człowiek wie kogo unikać(...)"
A jakie polecasz?

Jakie? Wystarczy wejść na pierwszy lepszy duży portal webmasterski, a oni już linki podrzucają. Zacznij od choćby forum.optymalizacja.com czy webhostingtalk.pl bo to takie, gdzie warto zajrzeć i poczytać. Ogólnie weź sobie utrwal taki schemat: "Jeśli o jakiejś firmie nie ma wiele w necie, to albo to firma widmo, albo na tyle dobra, że ludzie nie mają powodów by na nią bluzgać za cokolwiek" :) Ja tak choćby na statnet trafiłem. No ale VPS to nie shared i nie tylko koszta, ale i możliwości zupełnie inne. Kto nie próbował przenosić serwisów pomiędzy serwerami ten nigdy nie doceni otwarcia połączenia ftp pomiędzy nimi i transferu liczonego przynajmniej w 5Mbps.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.