Tak to napisales jakbyscie faktycznie przytaczali tu wywody fizykikwantowej :D
Nie ma co obawiac sie efektu czarnej dziury w eksperymentach poniewaz przy tak malej ilosci materii czarne dziury beda sie po prostu nihilowac w sensie odwracac i zwracac materie. Prawda jest ze z czarnej dziury nawet swiatlo nie wyjdzie. Jednak nie oznacza to ze czarnej dziury nie da sie cofnac. Wszystko we wszechswiecie jest odwracalne tylko jeszcze nie wszystko odkrylismy.
Problemem wspolczesnego rozwoju (on jest wazniejszy od nauki :D) jest to ze nie potrafimy efektywnie wykorzystywac energii. 99% sprawnosci silnikow to malutko mimo wszystko. Nie potrafimy tez przechwytywac energii bo kilkanascie % energii z otoczenia to tyle co nic. Dopiero raczkujemy i korzystamy z rozwiazan ktore nic tak na prawde nie znacza. Dla przykladu taka czarna dziura ma sprawnosc 100% :). Nieprawdziwe tez jest ze czarna dziura zamienia materie na energie. Ona po prostu uwalnia z materii energie ktora jest w niej zgromadzona jednak materia dalej opsiada mase. Gdyby bylo odwrotnie to czarne dziury nie mialyby pola grawitacyjnego. Teleportacja i replikacja takze sa mozliwe. Istnieja oddzialywania szybsze niz swiatlo i czas.
W kosmosie ciagle panuja pewnego rodzaju promieniowania. Byc moze czesc tych promieniowan nie jest wytworem kosmosu ale czlowieka przyszlosci? Mozliwe ze podroz w czasie istnieje tylko ze potrzebny jest nadajnik (przyszlosc) i odbiornik (terazniejszosc). Wszechswiat jest tak zbudowany ze moznaby przypuszczac nawet ze nie istnieje on wogole :). Ze jestesmy czyms w rodzaju teorii ktora sama siebie napedza. Mozemy (ziemia i planety) tez byc niczym wiecej jak tylko atomami w ciele jakiejs wiekszej istoty ktora uwazamy za 7 wymiarow ^^. Mozliwe ze poza atomami ktore odkrylismy jest jeszcze 100 kolejnych stopni czasteczek ktore je buduja i tam tez jest "zycie".
Kluczem do wszystkiego jest zarzadzanie energia. Jak sie tego nauczymy to bedziemy mieli z gorki bo zdominujemy na prawde wazne dziedzine nauki.

Wiesz kolumb... Do wszystkiego potrzebne są tylko określone warunki zaistniałe i czas. Jeśli zaistnieją a my jako rasa nie będziemy umieli do tego czasu odwrócić procesu to nie będzie wesoło, bo będziemy mogli jedynie na naturalne zatrzymanie i odwrócenie procesu liczyć.
Co do sprawności - prawda. Ale obecne silniki nie mają 90%, a co dopiero mówić o 100. Z czarną dziurą nie pisaliśmy, że zamienia ją na czystą energię. Zjawisko to, gdyby porównać do czegoś to już bardziej dziurawej powierzchni z nałożonym balonem. Na dziurę sypniemy, balon pochłonie i ugnie się mogąc przyjąć więcej, ale powstanie wiele naprężeń i zmian w strukturze gumy. My tego nie widzimy dopóki nie zobaczymy tego "z profilu". Dopiero w takiej sytuacji zobaczymy że balon zapadł się i rośnie po drugiej stronie. Guma zaś to nasz wymiar, a jej naprężenia to właśnie zniekształcenia czasoprzestrzeni wewnątrz czarnych dziur.
Znam ten paradoks, gdzie każdy o jeden większy wymiar jest pułapką dla mniejszego. Punkt na linii, linia w przestrzeni, figura zamknięta w kuli i tak dalej. My żyjemy w przestrzeni 4D i byle dziecko "żyjące w 5D" może naszym całym światem manipulować w czasie. Dla niego to kolejny wymiar, tak jak dla nas wysokość.
Gdy mówimy o stopniach złożoności to poza atomami są mniejsze, nie tylko elektrony, neutrony i protony (żeby wymienić najbardziej znane), ale z tego co kojarzę, to na chwilę obecną naukowcy "znają" jedynie 16 i nazywają je kwarkami.
Również o oddziaływaniach innych nie można nic wiele powiedzieć, skoro grawitacji nie rozszyfrowaliśmy a wiele rzeczy nie pasujących do znanych teorii uznajemy za błędy pomiarowe lub "niemożliwe" czy też tworzymy nowe, niepotwierdzone jeszcze. Przykładem jest tachion czy problemy z neutrinem, które trochę ucieka prawom fizyki obecnym.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.