Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: ~trust]

    W przypadku TrueCrypt "hasłem" nie musibyć ciąg znaków wklepywany z palca. Może być nim dowolny plik. Brany jest jednak pod uwagę "jedynie" pierwszy megabajt tego pliku. Tak czy inaczej zawsze lepsze jest hasło megabajtowe niż 200 bitowe :) ...A jeszcze lepiej użyć jednego i drugiego sposobu, hasła i pliku.

    06-10-2010, 14:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krótki_mocny_pass

    No to kolo nie masz pojęcia o programach szyfrujących - żadne z liczących się rozwiązań nie trzyma jakichkolwiek informacji nt. hasła, bo nie jest to do niczego potrzebne. Wpisujesz hasło i albo rozszyfruje ono informacje, albo nie i wtedy nie podaje żadnych dodatkowych informacji o przyczynie - po prostu lakoniczne: albo złe hasło albo nie jest to plik zaszyfrowany. Mało tego - TC nie pozwala nawet stwierdzić (poza pewnymi drobnymi wyjątkami jak partycja systemowa), że dany zbiór bajtów jest w ogóle zaszyfrowany i żaden "biegły ci tego nie udowodni".
    No i co do zdziwienia, że policja nie potrafi w sensownym czasie rozwalić 50 znakowego (zapewne cytatu typu L1tf0 0jczy2n0 m0j@...). W tej chwili mało realne jest rozwalenie już 15 znakowego, ale _poprawnie_ zbudowanego hasła - nawet przy użyciu 100 kart Radeon/konsol PS3 - bruteforcem jest to skala min. setek tysięcy lat. Użycie tablic tęczowych do łamania AESa 256 z TC można między bajki włożyć, chociażby z powodu rozmiaru samej tablicy.

    06-10-2010, 14:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~trust

    Ktos cos wspominal o trzymaniu informacji dotyczacych hasel? z tego co wysledzilem to NIKT wiec nie wiem z kad ty to wywnioskowales. To o czym wspomnialem to wogole inna bajka wiec nie mieszaj pojec mimo wszystko.

    Wspomnialem o tym ze zapisywane sa informacje na temat tego jak dlugi jest ciag szyfrowanych bajtow. Reszte mojej wypowiedzi masz na poprzedniej stronie do ktorej cie odsylam w razach cytatu zalaczonego do tej wypowiedzi :)

    Innymi slowy czytanie ze zrozumieniem sie klania "kolo".

    06-10-2010, 15:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anonimowy_czytelnik

    @~trust: TrueCrypt tworzy sobie szyfrowane obrazy, a to, jak wielkie są pliki wewnątrz takiego obrazu, nie ma żadnego znaczenia. Możesz mieć 1GB obraz z 10kB plikiem tekstowym w środku.

    06-10-2010, 16:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Dlaczego Tusk na to pozwala? Istnieje cos takiego jak domniemanie niewinnosci. Czy to już ubekistan?

    06-10-2010, 16:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~trust
    [w odpowiedzi dla: ~anonimowy_czytelnik]

    No i o tym ciagle mowie... Masz zaszyfrowane obrazy odpowiedniej wielkosci. wielkosc ta znasz BEZ ROZSZYFOROWYWANIA obrazu. Dlatego napisalem ze jeszcze jeden parametr by sie przydal tak aby wielkosc tego zaszyfrowanego pliku byla nieznana. Obraz jest zaszyfrowanym plikiem wlasnie z punktu widzenia technicznego. Plik ten jest za to zwykla baza danych.

    06-10-2010, 16:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~terefere

    czy ktos mi moze powiedziec jakim programem zaszyfrowac sobie tak dysk/folder?

    06-10-2010, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krótki_mocny_pass
    [w odpowiedzi dla: ~trust]

    Ups - rzeczywiście, coś mi się pomerdało - byłem pewien, że pisałeś o ilości bitów w haśle :)
    Jednak kiedy przeczytałem, to jeszcze raz, to okazało się piszesz jednak zupełnie inne herezje.
    Nie rozumiem bowiem co chcesz wywalczyć z liczbą, od której to niby masz zamiar rozszyfrowywać dysk?
    W przypadku Truecrypta jeśli nie szyfrujesz partycji systemowej/całego dysku bootowalnego, to nie masz żadnej możliwości stwierdzić, czy dana partycja/dysk są zaszyfrowane.
    Jeśli zaszyfrujesz kontener w formie pojedynczego pliku, to też nikt ci nie jest w stanie udowodnić, że jest to zaszyfrowana informacja, a nie ciąg losowo wygenerowany ciąg bajtów.
    Jeśli zaszyfrujesz partycję systemową to niestety ale na jej początku masz bootloader, który akurat bezbłędnie pokaże, że jest to zaszyfrowany dysk i tego nie zmienią żadne liczby, bo nawet gdybyś chciał taką funkcjonalność zaimplementować, to i tak do podania tej liczby i rozszyfrowania nią dysku od podanej pozycji, będziesz potrzebował programu, który sam z siebie się odpali podczas startu systemu i poprosi o tajemniczą liczbę. Tyle tylko, że taki program leży na dysku w formie niezaszyfrowanej i od razu świadczy o tym, że masz zaszyfrowany dysk i nie ważne jak duża część jego jest zaszyfrowana - gdy źli ludzie znajdą bootloader na twoim HDD, to po prostu położą Cię na stole i będą napier... po piętach wężem gumowym tak długo, aż wyśpiewasz hasło.
    Na szczęście są dwie rzeczy które można zrobić i się zabezpieczyć przed udowodnieniem szyfrowania partycji systemowej.
    1. można przerzucić bootloader z zaszyfrowanego HDD na inne urządzenie (pen, CD/DVD), a w jego miejsce wrzucić oryginalny, z przed szyfrowania. W takim wypadku trzeba bootować z pena/płyty, bo bez tego próba startu systemu zakończy się błędem.
    2. Można zrobić ukrytą partycję systemową: jedno hasło do tej prawdziwej, a drugie do tej fałszywej, na której nie ma żadnych kompromitujących danych. Z poziomu każdego programu widać będzie, że partycja jest ciągiem losowych danych i nikt nie będzie w stanie stwierdzić, że tak naprawdę są tam dwie partycje. W razie przyciśnięcia podajesz hasło do fake partycji i tyle: współpracowałeś, dysk rozszyfrowano i nie znaleziono na nim nic poza legalnym systemem i softem opensource oraz zdjęciami, do których pozowałeś nago, jedynie w kapciach z różowych króliczków.

    @ terefere: True Crypt

    06-10-2010, 18:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mamusia YOBca

    Zabrać temu zboczeńcowi pozwolenie na Internet jak ćpunom i pijakom prawa jazdy!

    06-10-2010, 23:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Brunon

    Jeżeli ma zaszyfrowaną dowolną partycja oprócz systemowej to wszystko logicznre. Partycje ma zaszyfrowaną Truecruptem. Na Pendriwe lub karcie pamieci ma Keeypaswords a w nim 50 znakowe hasło.
    Ale tutaj jak piszą:
    W ten sposób brytyjski sąd chce zmusić nastolatka do podania hasła szyfrującego jego komputer.
    Czyli co jak nie mają tego hasła, to wogule komputera nie uruchomią?

    07-10-2010, 04:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~locusta

    skąd wiesz głupia krowo, że miał na kompie nielegalne treści, przecież tego właśnie mu nie udowodniono...

    PS Przepraszam wszystkie krowy, że je niechcący obraziłam

    07-10-2010, 08:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kraus
    [w odpowiedzi dla: ~locusta]

    Heh wiec bardziej oplaca sie temu nastolatkowi powiedziec ze ma nielegalne tresci na komputerze a dzieki temu nieujawnianie hasla bedzie jego konstytucyjnym prawem do skladania zeznan ktore moga go obciazyc :)

    08-10-2010, 20:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Janek

    Niestety znaczna część społeczeństwa, miedzy winnym, a oskarżonym, stawia sobie znak równości ("no jakby nie miał czegoś za skórą, to by go nie oskarżyli").
    Media żerują na prostocie (żeby nie powiedzieć głupocie) szarej masy. Przytoczę choćby nie tak jeszcze dawną, żeby jej nie pamiętać, wypowiedź pana Ziobry o postawionym w stan oskarżenia ordynatora kardiochirurgii Mirosława G. Pan Ziobro nazwał pana Mirosława mordercą. Później ukazało się sprostowanie, że pan Mirosław nikogo nie zabijał, a 30% umieralności pacjentów po przeszczepie serca to i tak, w skali Europejskiej, bardzo dobra średnia.
    Co z tego skoro trafiające do publiki słowa pana Ziobry były emitowane w telewizji codziennie, przez dwa tygodnie, a sprostowanie pojawiło się tylko raz i to zapewne małym druczkiem.
    To samo zauważam na naszej forumowej społeczności. Co z tego że chłopak jest oskarżony? Może jest zawziętym obrońcą praw człowieka, któremu władze chcą dokopać, ale on nawet postawiony wobec takiego mocnego zarzutu, nie zdradzi swoich ideałów. Da przykład ludziom, że nie mamy obowiązku podawania swojego hasła w sądzie. Niestety nawet jak chłopak dopnie swego, to w oczach szarej masy już na zawsze zostanie pedofilem.
    Zapamietajcie sobie dwa słowa: domniemanie niewinności. Amen.

    11-10-2010, 14:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~in5ane71

    "TC nie pozwala nawet stwierdzić (poza pewnymi drobnymi wyjątkami jak partycja systemowa), że dany zbiór bajtów jest w ogóle zaszyfrowany"

    tak tylko trzeba ukryć partycje i wiedzieć kiedy wklepać hasło, inaczej jak nie ukrywasz c: to w biosie wyskakuje True Crypt wersja 7.0 :podaj hasło ;]

    03-11-2010, 15:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy