Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~rts

    Nie chcę krytykować samego rozwiązania, ale jak patrzę na porównanie obrazków jpg i webp, to pierwsze co rzuca mi się w oczy, to zdjęcie sportowca, który na obrazie webp charakteryzuje się większym nasyceniem kolorów i większym kontrastem. To są po prostu dwa różne obrazki, więc nic dziwnego, że różnią się rozmiarem, skoro inna jest ilość półtonów na zdjęciu. Patrząc na inne przykłady widać, że webp i jpg się różnią, zwykle nieznacznie na korzyść jpg i zastanawiam się, czy używając większej kompresji jpg nie można uzyskać podobnych rozmiarów plików przy gorszej jakości. Krótko mówiąc porównanie ma sens nie wtedy, gdy pokazujemy pliki o różnych rozmiarach, ale pliki z *identyczną* ilością szczegółów i kolorów - wtedy mniejszy rozmiar webp rzeczywiście oznaczałbym, że mamy do czynienia z czymś lepszym.

    01-10-2010, 11:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~grafik

    Wlasnie to jest problemem. Nie da sie pokazac plikow z identyczna iloscia szczegulow poniewaz to zalezy wlasnie od metody kompresji. Wiem natomiast ze mozna porownac 2 pliki o tym samym rozmiarze ale z roznymi metodami kompresji. Dzieki temu mozemy wtedy wylapac nie liczbe % zaoszczedzonego miejsca ale jakosc nowego kodeka kompresji. Skoro obrazki wazylyby tyle samo to nie wplynelyby na dotychczasowe strony a to oznacza ze zyskalibysmy po prostu to co daje nowa metda kompresji. Oczywiscie testy nalezy przeprowadzac z glowa bo te obrazki porownawcze roznia sie drastycznie.

    01-10-2010, 11:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Nie gadac bezproduktywnie tylko samemu wymyslac nowy standard zapisu. Myslicie ze zagranica wszystko za was zrobi polaki?

    01-10-2010, 11:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anonim

    borgis za granicą już myślą nad lekiem dla osób takich jak ty

    01-10-2010, 12:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Fotograf

    Chwileczkę, można przecież wziąć plik RAW, skompresować go różnymi metodami i porównać jakość oraz rozmiar.
    @anonim - nie karm trola.

    01-10-2010, 12:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Przemyślenia

    Dokładnie, dowolny bezstratny obraz (czy to zdjęcie RAW czy to bazgroły z gimpa) pozapisywać na 150 sposobów i się okaże która metoda daje najlepsze efekty.

    Ale, co z tego, że wprowadzi się jakiś super kodek (czegokolwiek) jeśli, żeby to miało sens trzebaby przekonwertować wszystkie obrazki już zawarte w sieci. Bo samoistne, sukcesywne zastępowanie przez twórców witryn, obrazków (filmy) starego typu na obrazki (filmy) nowego typu potrwałoby wieki, a nawet mogłoby nigdy nie nastąpić. Z tym co już jest w sieci, raczej się nic nie zrobi. Z automatu się tego nie przekonwetruje.

    Poza tym chyba o wiele ciekawiej byłoby pójść w kierunku udoskonalenia sposobu przekazywania danych na tyle aby grafikę (i wszystko) pobierać ze strony w postaci maksymalnie bezstratnie skompresowanej a dekompresja następowałaby u użytkownika końcowego. Wystarczyłby update oprogramowania na serwerze + nowa wersja przeglądarki. Takie coś jak Opera Turbo, tylko lepiej i bezstratnie. Zdecydowana poprawa nastąpiłaby w ciągu tygodnia...

    01-10-2010, 13:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~el_fuego

    Zaczęli się w komentarzach łeksperty wymądrzać. Kryterium porównania jest proste, bierze się obraz źródłowy i kompresuje się go dwoma metodami, dla kolejno zwiększających się stopni kompresji. Dla każdego skompresowanego obrazu oblicza się jego błąd średniokwadratowy w stosunku do obrazu pierwotnego. Rozmiary skompresowanych obrazów wykreśla się jako krzywą w funkcji błędu średniokwadratowego we wspólnym układzie współrzędnych i wtedy widać wszystko jak na dłoni - jak stopień kompresji wpływa na pogorszenie jakości obrazu i przy tym samym pogorszeniu jakości, która z dwóch metod daje mniejszy obraz wynikowy.

    01-10-2010, 14:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Sky_walker
    m
    Użytkownik DI Sky_walker (71)

    Pomysł google padnie śmiercią naturalną w maks. 12 miesięcy.

    Żeby wprowadzenie jakiegokolwiek formatu grafiki do użycia na stronach www zakończyło się powodzeniem trzeba spełnić kilka dość trudnych warunków:
    - Format musi być wspierany przez wszystkie znaczące przeglądarki
    - Internet Explorer musi mieć wsparcie dla tego standardu co najmniej od dwóch wersji
    - Windows powinien otwierać zdjęcia bez instalacji żadnych dodatków czy oprogramowania
    - Wszystkie większe aplikacje do obróbki grafiki, w tym te darmowe (gimp) muszą wspierać zapis i odczyt nowych formatów
    - Format musi być w pełni otwarty (patrz: punkt wyżej)
    Czegoś takiego nie uda się przeforsować jednej firmie i niestety na pewno nie uda się to bez wsparcia ze strony Microsoftu.
    Jeśli kiedykolwiek jakiś nowy format miał być wprowadzony - przy jego opracowaniu powinny pracować przede wszystkim producenci dużych przeglądarek, a nie Google. Co komu po standardzie wspieranym tylko przez bardzo niszowego Google Chrome???? Jeśli dobrze pójdzie to format skończy jak JPG2000. Jeśli pójdzie jak zwykle to za rok nikt nie będzie wiedział co to jest webp.

    01-10-2010, 14:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)
    [w odpowiedzi dla: Sky_walker]

    Padnie jeśli nie będzie wsparcia - to oczywista oczywistość. I trochę z tym jpeg2000 nie trafiłeś, bo jest to format licencjonowany. Jego użycie do obrazów powyżej, bodajże, 640x480 wymaga zakupu licencji. Porównaj to do zwykłego jpeg czy png, które takowych nie wymagają. Inna sprawa to kwestia "stratności". Wyskakiwanie z png przy formacie stratnym to trochę dziwne zagranie ;) Teraz jest tak, że do zdjęć gdzie jest konieczna mała objętość używa się jpg, ale tam gdzie ważne jest zachowanie przejść tonalnych, wysoka jakość, wybiera się png24. Zaś tam gdzie możemy sobie pozwolić na niska paletę barw - gif lub png8, bo nie wywala nam artefaktów kompresji, które znamy jako "otoczki tonalne", choć w oryginale jest ostre przejście.

    01-10-2010, 15:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • saturno
    m
    Użytkownik DI saturno (38)

    Google szuka, ale chyba nie tam gdzie trzeba.

    Problem tkwi w edukacji.
    Często spotykam się z sytuacją gdzie na forum wstawiany jest zrzut całego pulpitu z umieszczonym centralnie na środku okienkiem z komunikatem błędu.

    I teraz proponuje "fachowcom" z Google niech przeliczą ile zajmie:
    1. Zrzut całego pulpitu (1600x1200=1920000 pikseli) w formacie WebP
    2. Zrzut samego okienka z błędem (400x200=80000 pikseli) w formacie np. PNG

    01-10-2010, 23:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~prezesso
    [w odpowiedzi dla: saturno]

    nie porównuj gówna do wiatraka, jeśli wstawiają zdjęcia całych obrazów to na pewno w nowym formacie będą zajmowały mniej niż ta sama wersja w jpg

    02-10-2010, 03:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~prezesso
    [w odpowiedzi dla: Sky_walker]

    kiedyś sceptycy mówili to samo o przegladarkach alternatywnych. Przyszedł czas na zmiany w obrazkach :) zróbmy to dla naszych dzieci :D

    02-10-2010, 03:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Czy te obrazki będą również miały za zadanie szpiegować użytkowników? Czy może tym razem Google uszanuje politykę prywatności?

    02-10-2010, 14:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    "...jakość podobną do JPG przy rozmiarze mniejszym o ok. 40%. Format taki już stworzono, nazywa się WebP"
    Formatów takich już stworzono trochę, chociażby wspominany .jp2, .djvu, itp.

    "...kalifornijska firma życzyłaby sobie..."
    Ostatnimi laty Google coraz więcej sobie "życzy". W końcu tak jak oni kiedyś zdetronizowali inne wyszukiwarki, tak i ich molocha kiedyś ktoś zdetronizuje, gdy już całkiem odejdą od swoich korzeni.

    03-10-2010, 20:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~plm

    Bardzo dobrze, że cały czas się myśli o nowych, lepszych formatach, ale wszyscy pewnie pamiętają, ile było problemów z pełną obsługą PNG (szczególnie jeżeli chodzi o IE), a mimo wszystko to nie jest to format świeży. Nawet jeżeli WebP miałoby zdeklasować wszystko co jest teraz używane, to i tak miną lata, zanim będzie to format powszechnie stosowany, bo nie zapomnijmy, że webmasterzy, w trosce o zadowolenie swoich klientów, stosują często rozwiązania przestarzałe, które niekoniecznie im "leżą", ale mają wtedy pewność, że będą działać, a klient i tak nie zrozumie (albo ma w dupie), że jest lepszy format, który oszczędza na transferze, ale nie jest wszędzie obsługiwany.

    03-10-2010, 23:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy