Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Biotrek

    Wreszcie ktoś mądrze napisał

    29-09-2010, 09:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bkj

    Pan Sławomir powinien zostać skazany za nawoływanie do kradzieży. Oczywistym jest, że gdyby ludzie zostali zmuszeni to zapłacenia za oprogramowanie, które ukradli, to znaleźliby darmowe zamienniki bez uszczerbku na jakości i wydajności. Autor tego tekstu powinien się zastanowić, zanim zacznie wkładać ludziom do głowy dziecinne argumenty tłumaczące ordynarną kradzież. A redakcja DI powinna z większą odpowiedzialnością podchodzić do tekstów, które beztrosko zamieszcza.

    29-09-2010, 09:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Akv

    1. Państwo nie finansuje zakupu oprogramowania na prywatne komputery więc dlaczego miałoby zbankrutować?
    2. Rozwój informatyczny społeczeństwa nie koniecznie jest związany z koniecznością posiadania gier i specjalistycznego oprogramowania za 5000zł na komputerze przeciętnego Kowalskiego.
    3.Stopień piractwa można powiązać z poziomem rozwoju państwa ale wyciąganie z tego zbyt daleko idących wniosków jest co najmniej naciągane. Należałoby tu naprawdę przeprowadzić rzeczowe badanie na temat tego czy konieczność zakupu legalnego (i niezbędnego) oprogramowania będzie czynnikiem zaporowym dla rozwoju informatyzacji społeczeństwa co można przekładać na rozwój państwa.

    Ogólnie to, pomimo kilku pozytywów, artykuł do mnie nie przemawia. Jest to raczej udowadnianie założonej tezy w dosyć nieporadny sposób.

    29-09-2010, 09:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Sky_walker
    m
    Użytkownik DI Sky_walker (71)

    "darmowe zamienniki bez uszczerbku na jakości i wydajności" - hahahaha, jasne! Gdyby to było takie proste jak mówisz, to piractwo ani płatne oprogramowanie nie miałoby prawa istnienia.

    "Rozwój informatyczny społeczeństwa nie koniecznie jest związany z koniecznością posiadania gier i specjalistycznego oprogramowania za 5000zł na komputerze przeciętnego Kowalskiego." - Rozwój informatyczny społeczeństwa jest związany z koniecznością posiadania wiedzy i wykwalifikowanych pracowników w międzynarodowych standardach, gonienia czołówki, co akurat wiąże się z koniecznością posiadania oprogramowania wartego 5 lub więcej tysięcy (ie. Photoshop dla grafików, AutoCAD dla architektów / projektantów przemysłowych, itp itd, oprogramowanie którego student/osoba ucząca się nie ma szansy otrzymać za darmo a które musi znać, żeby móc pracować w bardziej zaawansowanym technologicznie przemyśle).
    Nawet sam Windows - element niezbędny do uruchomienia czegokolwiek, dla wielu jest dość... wartościową rzeczą, a jednak niezbędną dla jakiegokolwiek rozwoju informatycznego. (nie, Linux nie jest tutaj rozwiązaniem czegokolwiek, głównie przez żałosną w porównaniu z windowsem, ilością oprogramowania, że to tak lekko ujmę)

    "Należałoby tu naprawdę przeprowadzić rzeczowe badanie na temat tego czy konieczność zakupu legalnego (i niezbędnego) oprogramowania będzie czynnikiem zaporowym dla rozwoju informatyzacji społeczeństwa" - problem z tym jest taki, że takowego badania z oczywistych przyczyn nie da się przeprowadzić... więc nie rozumiem po co ten argument.

    29-09-2010, 09:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Nie chcę rozpoczynać flamewar, ale szczerze nie wiem po co "zwykłemu" użytkownikowi Windows, Photoshop, Auto CAD.

    29-09-2010, 10:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Akv

    @Sky_walker. A jaki promil kradzionego oprogramowania jest wykorzystywany do tych szczytnych naukowych celów? Uważasz że kształcenie wyższej kadry informatycznej odbywa się dzisiaj jedynie dzięki rozwojowi piractwa?

    Nie da się przeprowadzić takiego badania? A jednak autor wyciąga w tym temacie bardzo ciekawe wnioski.

    29-09-2010, 10:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Jurgi
    Użytkownik DI Jurgi (1377)
    [w odpowiedzi dla: OkropNick]

    OkropNick — A po to, żeby mógł poznać ich obsługę. Żeby mógł wykształcić umiejętności zawodowe. ŻEBY NAJLEPSZE ZAWODY NIE BYŁY DOSTĘPNE TYLKO DLA BOGATYCH. Mało?

    29-09-2010, 11:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • nobody
    m
    Użytkownik DI nobody (85)
    [w odpowiedzi dla: Sky_walker]

    Akurat AutoCAD jest dostępny (dla studentów) za darmo - przynajmniej ja taki ściągałem za darmo ze strony producenta autodesk.com

    29-09-2010, 12:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~iss

    Gdyby ten przeciętny użytkownik miał zapłacić te 5000 to nagle okazałoby się, że jest mnóstwo tańszych i/lub darmowych alternatyw, które w pełni spełniają jego oczekiwania.

    Na piractwie najwięcej tracą producenci tańszych programów i wolnego oprogramowania.
    Jak ktoś ma do wyboru PSP za 200 PLN i PS CS5 EXT za darmo, to wiadomo co wybierze.

    Taki Adobe niby walczy z tzw. piractwem, ale tak naprawdę się cieszy, bo zdobywa kolejnego użytkownika uzależnionego od swojego produktu.

    29-09-2010, 12:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~--AW--

    @~bkj "Autor tego tekstu powinien się zastanowić, zanim zacznie wkładać ludziom do głowy dziecinne argumenty tłumaczące ordynarną kradzież."

    Jesteś zabawny. Ordynarna kradzież to od wieków(!) podstawowy sposób dla zapewnienia środków na rozwój państwa. Sądzisz, że np. Wielka Brytania, Francja i Hiszpania prowadziły interesy fair play ze swoimi koloniami? W każdym momencie historii silniejsi i bogatsi bez litości łupili słabszych i biedniejszych. I tak jest do tej pory, z tym że metody z reguły są nieco subtelniejsze.

    29-09-2010, 14:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Greg

    correlation != causation

    Poproszę też o równie funkcjonalny darmowy zamiennik pakietu PRO/Engineer lub Catii

    29-09-2010, 15:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Gryfu
    m
    Użytkownik DI Gryfu (9)

    Na nowym laptopie z oryginalnym system obiecałem sobie, że będę instalował tylko legalne programy i... jak na razie udaje się, ale bądźmy szczerzy, że to wcale nie jest takie łatwe. Nie ograniczam się do słuchania muzyki i przeglądania internetu. A zacznijmy od tego, że jeśli chciałbym na komputerze posiadać oryginalny system, który nie będzie preinstalowany pozostałoby mi tylko wrzucenie jakiegoś linuxa.

    29-09-2010, 15:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~123

    "Specjaliści z katowickiego laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery policzyli, że statystyczny komputer polskiego użytkownika ma zainstalowane nielegalne oprogramowanie warte 5000 zł. Według danych GUS w 2008 roku 7,4 mln gospodarstw domowych posiadało przynajmniej jeden komputer. Z tego wynika, że wartość nielegalnego oprogramowania zainstalowanego w polskich domach to łącznie 35,4 mld złotych!"

    Jakaś dziwna ta matematyka: 7,4mln * 5 tys. = 37 mld a nie 35,4mld.

    Moim zdaniem pewne firmy (np. Microsoft) są żywotnie zainteresowane istnieniem piractwa. Lepszy jest użytkownik, który ukradł program ale się do niego przyzwyczaił i kiedyś być może go kupi niż użytkownik, który nie chcąc być złodziejem wybrał darmową alternatywę.

    29-09-2010, 15:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Kradnąc wspomagasz państwo.

    29-09-2010, 16:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~321

    Nie kradnij - państwo nie znosi konkurencji!

    Ciekawe, kto ma soft za moje 15000? Ja na żadnym ze swoich komputerów domowych nie mam _żadnego_ "pirackiego" softu...

    29-09-2010, 19:32

    Odpowiedz
    odpowiedz

RSS