I na co to komu, skoro trzeba bawić się w aktywację, zamrażać środki na koncie mPay itd...
Rozumiem takie usługi, gdyby polegały na tym że po prostu płacę za usługę, a opłata z jakąś tam prowizją jest dopisywana do mojego rachunku. Wtedy bardzo chętnie bym korzystał - wygoda to podstawa.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.