Mnie zastanawia co innego. Czy czasem chęć przystąpienia do tego "portalu" nie wyskoczyła jako jakiś monit z iTunes i wszyscy jak te osły klikali TAK. Jeżeli świadomie trzeba by było wejść na stronę i się zarejestrować, chociażby podając tylko swoje dane. To mieli by moim zdaniem dużo mniej użytkowników. A tak maja tylko milion użytkowników, bo reszta jeszcze nie włączyła iTunes. Sam nie używam niczego od Apple i tylko tak się zastanawiam.
Ciekawa sprawa z tym serwisem społecznościowym Ping, jednak ta nazwa w żaden sposób nie kojarzy mi się z muzyką.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.