Komentarze archiwalne

do: Pomyłka w e-aukcji może wiązać sprzedającego

  • ~znudzony DI

    Zacznijcie pisac cos nowego a nie wkolko to samo ...

    04-09-2010, 22:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~czareq

    Już było tym jak jeden facet źle przygotował aukcję i jedna kancelaria prawna kupiła od niego działkę 400m2 za 30 zł bo nie wstawił, że stawka obowiązuje za metr kwadratowy...

    Musiał puścić 400m2 za 30 zł ...

    05-09-2010, 11:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kalim
    [w odpowiedzi dla: ~znudzony DI]

    Nie tylko to samo ale i wzrorowane na dzienniku Rzeczpospolita, która nie tak dawno pisało sprawie z Allegro, gdzie kobieta za 7,5 ty zł kupiła maszynę o wartości 75 tys zl - sprzedaca pomylił się wpisując cenę.

    05-09-2010, 15:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI  ()
    [w odpowiedzi dla: ~czareq]

    Bzdura. Żaden sąd nie może zmusić do niekorzystnego rozporządzania własnym majątkiem. Podaj link do wyroku albo nie pindol, każdy ma prawo się pomylić wystawiając ofertę.

    Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    05-09-2010, 16:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gregory003

    "Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza..." - artykuł mówi tylko o celowym doprowadzeniu rozporządzającego do takiej decyzji (wymuszeniem, szantażem, podstępem). Ani słowa o tym co jeśli sprzedający "sam z siebie" popełni błąd.

    05-09-2010, 19:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI  ()
    [w odpowiedzi dla: ~gregory003]

    Najpierw to udowodnij że sprzedający "sam z siebie" popełnił błąd. A nie odwrotnie. Życzę powodzenia. Póki co w POlsce obowiązuje prawo własności.

    05-09-2010, 19:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kero

    2 lub 3 lata temu użytkownik wystawił Jeepa. Osiągnięta cena była bardzo niska w związku z czym właściciel tłumaczył się, że zrobił to testowo a samochodu nie posiada. Wyrok sądu był taki, że musiał dostarczyć kupującemu samochód o dokładnie takich samych parametrach jak był wystawiony na aukcji.
    Poza tym nie mieszajcie kodeksu karnego z cywilnym. Rozumiem, że cywilny ma ponad tysiąc artykułów ale warto je przeczytać zanim zacznie się przytaczać pierdoły o art 286KK czy prawie własności.
    Nieznajomość prawa szkodzi. Polecam korepetycje.

    06-09-2010, 10:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI  ()
    [w odpowiedzi dla: ~kero]

    Bzdura, właśnie że cena nie była dośc niska dlatego sąd przyznał rację pozywającemu, ponadto aukcja trwała 14 dni i sprzedajacy miał czas na zorientowanie się w pomyłce a tego nie zrobił. A kupowanie czegos za 30zł wartego 3000 czy 300zł wartego 30000 to wyzyskanie błędu a takich straszacych nalezy podawać do prokuratury. No i co z tego że sąd ci potwierdzi że doszło do zawarcia umowy skoro nikt ci nie sprzeda rzeczy wartej tysiace za grosze. Zawsze moge cie wtedy pozwać o wyzyskanie błędu. Filmów amerykańskich sie naoglądałeś biedaku. Nieznajomość życia szkodzi.

    06-09-2010, 11:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xxx

    co to za radca prawny ?
    bzdura !
    a po drugie to jest właśnie współczesny problem nie rozwiązany prawnie ... wyrok zależy od sądu .. nie jesteśmy w USA gdzie jest COMMON LAW !

    06-09-2010, 13:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Trzeźwy

    Matoły zaniżają cenę bo chcą zapłacić mniejszą prowizję, a potem tłumaczą się "pomyłkami".. śmieszne

    06-09-2010, 14:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kasia

    Pamiętacie sprawę sprzed paru tygodni z Mercedesem? Babce walnęła się kropka z przecinkiem i zamiast 200 tysięcy sprzedała meśka za 200 zł... Aukcję wycofano, ja bym nie popuściła na miejscu kupującego... Jak baba głupia to niech traci, albo cofnie się do podstawówki, tam uczą o kropkach i przecinkach. Prawo kupującemu pozwala na zrezygnowanie w ciągu dwóch tygodniu od daty zakupu z transakcji, bez podania przyczyny i ze 100% zwrotem kosztów i tylko tyle. Prawo nie zezwala na wycofanie transakcji, bo sprzedający jest idiotą, albo bo tak mu się ubzdurało! Bawić można się w piaskownicy, a nie na allegro.

    06-09-2010, 15:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kasia
    [w odpowiedzi dla: ]

    Słuchaj chłopcze... Filmów to naoglądałeś się Ty... Kupując coś, nawet jeśli ma to irracjonalnie niską cenę zgadzam się na takie warunki. Czy muszę być świętym wszechwiedzącym, że sprzedający jest głupi i/lub ślepy i że pomylił się? Nie, bo zakładam, że jeśli wystawił za taką cenę, to tyle chce i klikam Kup Teraz... A jak mi potem mówi, że on mi nie sprzeda bo nie ma, bo się pomylił i straci na tym kilkanaście tysięcy zł... Trudno, jego problem, ja przelewam tyle, ile wykazał mi mail od Allegro z kwotą i żądam wydania towaru. Nie masz? Nie sprzedasz? To ja Cię do sądu czy prokuratury podam za oszustwo. Jeśli ktoś ma rzecz wartą 50000 zł i chce ją sprzedać za 500 zł to ktoś mu broni? Nie, bo to jego i może oddać nawet za darmo i nikomu nic do tego. A jak wystawia towar na allegro i walnie się w cenie? Guzik mnie to obchodzi, jego problem, straci raz to się nauczy na przyszłość, a ja zyskam nie wykorzystując czyjś błąd tylko mając kupę szczęścia i tyle.

    06-09-2010, 15:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI  ()
    [w odpowiedzi dla: ~Kasia]

    Buahaha. To podaj może przykład wyroku kto dostał mieszkanie za złotówkę. Ooo...nie ma? No widzisz... Bo w polandii nie było jeszcze takiego przypadku. Po pierwsze w polandii nie obowiązuje prawo precedensowe. No, ty jestes pewnie swieta krowa i nigdy sie nie pomyliłaś? Patrzcie, bardziej święta od papieża. Takich jak ty pozywam z art 286 KK do prokuratury i mają mokro gdy muszą sie tłumaczyc dlaczego chcą oszukać sprzedawcę. jeszcze raz wbij sobie do łba że wyrok sądu nakazujacy wydanie to jedno a mozliwosc wydania to drugie.

    06-09-2010, 16:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~slawek

    Wystawilem towar do sprzedazy kupujacy poinformował ,mnie ze sie pomylil i nie kupi towaru . Zwróciłem się do Allegro o zwrot prowizji to kupujacy wystawil mi komentarz obrazliwy a co ja jestem winny tej sytuacji i okazuje sie ze Allegro nie ingeruje tak jest w regulaminie czy tak powinno byc i obrazac druga osobe prosze kancelarie o wyjasnienie co dalej zrobic w tej sprawie wystapic na droge sadowa ?

    06-09-2010, 21:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mysl orangutanie
    [w odpowiedzi dla: ]

    To pozwij mnie do sadu szmato dziwko lachonie dupolizie borgisie.

    W polsce nie mozna dokonac takiej transakcji jesli chodzi o nieruchmosci. Tam potrzebna jest pisemna notarialna umowa. Dopiero wtedy jest to kupno. W przypadku przedmiotow wystarczy slowna umowa dlatego jesli mamy dowod zawarcia takiej umowy mozemy wystapic o to do sadu. Dlaczego? Otoz teraz glupi borgisie ci wyjasnie. Jesli ja cos sprzedaje na allegro i zaznaczam ze mozna przyjechac po odbior osobiscie. Osoba przyjezdza daje mi kase a ja mowie "do widzenia" i nie daje towaru. Teraz tempaku wyobraz sobie dlaczego sa rozne drogi zawierania umow. Jesli mam dowod ze ta osoba ze mna zawarla umowe i nie wydala towaru to moge jeszcze odzyskac kase. Jesli tego dowodu nie mam to sprzedajacy powie "nie bylo umowy kupna sprzedazy wiec nie mialem mu wydac towaru"...

    07-09-2010, 22:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: