I dlatego egzotycznych herbat nie kupują przez Internet. W najgorszym przypadku kupuję w centrum miasta, w domu handlowym i preferują mniejsze herbaciarnie w dzielnicach poza centrum. Żeby nie być robionym w jajo na kilkukrotnym przebiciu ceny. Ciekawe jest to, że herbata w internetowej herbaciarni jest droższa niż w jej wersji analogowej.
To niezły syf pijesz. Jedyną słuszną herbatą jest Lipton Earl Grey
I to tylko z normalnej torebki (nie piramidki, nie fusy).
Fajny kontrargument, jak na trolla przystało ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.