Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~impassive

    Staram się zawsze płacić gotówką m.in. właśnie dlatego (bo to nie jedyny powód), żeby dać więcej zarobić właścicielowi sklepu.

    07-08-2010, 11:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wxx

    Jeśli właściciel sklepu oferuje płatność kartą to bez różnicy czym zapłacisz i tak tyle samo ląduje u niego a reszta dla banku (o tym jest ten artykuł). A jeśli nieoferuje to i tak wszystko leci do niego więc płacąc gotówką nie dajesz nikomu więcej zarobić.

    07-08-2010, 11:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~myslaCY

    Staram się zawsze płacić kartą m.in. właśnie dlatego (to bo nie jedyny powód), żeby bank zarobił więcej ma moich prowizjach, zwiększył mój scooring przy przyznawaniu karty kredytowej czy kredytu hipotecznego i żeby nie dać zarobić więcej właścicielowi - bardzo rzadko się zdarza, że sklep daje 3% upustu za płatność gotówką.

    07-08-2010, 11:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • kwesoly
    m
    Użytkownik DI kwesoly (232)
    [w odpowiedzi dla: ~Wxx]

    Wynagrodzenie banku jest prowizyjne (+ ewentualna stałą kwota) więc płacąc gotówką dajesz więcej zarobić. Poza tym w niektórych sklepach ceny podawane są z 2% rabatem - który nie obowiązuje przy płatności kartą ;-).

    07-08-2010, 11:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sdfds

    Nie masz racji - jeżeli obsługujesz płatności visą to nie wolno ci mieć wyższej ceny dla płacących kartą - więc przy zakupie za gotówkę równowartość prowizji zostaje w kieszeni sprzedawcy.

    Inna sprawa, że często przy zakupie za gotówkę jest rabat naliczany automatycznie, albo łatwy do wytargowania(nawet i 10% przy droższych zakupach).

    07-08-2010, 11:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bzdura

    To teraz niech ktoś jeszcze napisze ile kosztuje obsluga gotówki w kasie, wydawanie (czas) rozmienianie, transport większej gotówki do banku itp - to też są koszty.

    07-08-2010, 12:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Brak
    m
    Użytkownik DI Brak (196)

    Zgadza się - zdarzają się sklepy gdzie ceny na stronie internetowej są z 2% rabatem właśnie za płatność gotówką - chociażby jeden z sklepów komputerowych tak ma ;)

    Zobaczymy co oni wszyscy razem zdziałają, bo raczej wątpię żeby banki oddały swoje zyski bez walki...

    Zresztą to że w USA i Polsce marże są takie same to kompletnie nic nie znaczy, znaczy to że to jest kompletna tragedia - nie ma co porównywać jakości życia, zarobków i cen do Ameryki bo to jest poprostu przepaść...

    07-08-2010, 12:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Brak
    m
    Użytkownik DI Brak (196)
    [w odpowiedzi dla: ~bzdura]

    No niestety jakbyś nie zauważył to jeżeli ktoś płaci kartą zawsze się stoi w kolejce jak taki palant i czeka aż wkońcu przyjdzie odpowiedź z banku ,a jeszcze jak nie przyjdzie i trzeba czekać jeszcze raz to też jest bosko - jest to znacznie dłuższe od zapłaty gotówką , mówię oczywiście o transakcjach n.p w sklepach spożywczych...

    07-08-2010, 12:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aaa

    Dlatego zawsze negocjuje cene, jak w sklepie nei robi roznicy czy place karta czy gotowka, to place karta! Jesli otrzymam zniske wyciagam gotowke, oczywiscie tylko przy wiekszych zakupach...

    07-08-2010, 12:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aaa
    [w odpowiedzi dla: ~bzdura]

    Lepiej miec gotowke w rece czy w banku prowadzac biznes? Sam sobie odpowiedz!

    07-08-2010, 12:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aaa
    [w odpowiedzi dla: ~myslaCY]

    I Ty sie nazywasz myslacy, to raczej objaw braku myslenia!

    07-08-2010, 12:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Matsukawa

    Bank jest nastawiony na zarobek, a karta to najlepszy sposób na ściągnięcie dodatkowego haraczu ze sklepu. Banki wciskają użytkownikom karty bredząc o wygodzie i bezpieczeństwie, tymczasem, karta nie jest ani wygodna, ani bezpieczna, na pewno zaś jest kosztowna dla sklepu i posiadacza, który nie licząc gotówki jest przekonany, że ma jej wciąż dużo.

    Ktoś powie: trzeba czytać rankingi banków i kontrolować wydatki... No i gdzie ta wygoda?
    Karta jest zabiegiem socjotechnicznym, dzięki któremu klienci się zadłużają. Zadłużając się, zwiększają zarobek banku, który zyskuje na ich zobowiązaniach finansowych.
    Niestety, ekonomia nam nie miła. Szkoda, bo w tej nauce jest naprawdę potężna siła. Frajerzy, którzy tego nie rozumieją wciąż będą się zastanawiać, jak to jest, że banki są bogate, a im wciąż brakuje do pierwszego.

    07-08-2010, 13:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bystry obserwator

    Niezależnie od ekonomii, Polacy to taki durny naród, który za wszelką cenę chce być "nowoczesny".
    Kiedy widzę te kilkudziesięcioletnie wraki 'Volkswegenów" czy "BMW" klekoczące i smrodzące wiem o d razu - jedzie "elyta" bezmózgów.
    Podobnie polskie szaraczki, plebs, niedouczeni i lumpen-biedota (byli "brygadziści", "mistrzowie" itp.) lata z kartami kredytowymi w etui ze sztucznej skory "Made in China" po dyskontach.

    07-08-2010, 14:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bystry o.

    BTW i taj jest lepiej - tych w podkolankach i sandałkach na ulicach mniej. Pewnie zamienili podkolanka na "złote karty Visa" w promocji "Media Markt".

    07-08-2010, 14:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~rudylis

    I tym sposobem banki stają się cichymi udziałowcami w firmach handlowych i biorą swoją dolę od transakcji płaconych kartami.

    07-08-2010, 15:26

    Odpowiedz
    odpowiedz