no i co z tego? jest to forma notatki, kiedyś siedzialeś kilka godzin w bibliotece i robiłeś konspekt, jak się pojawiło xero kserowałeś kartki, a teraz robisz zdjęcia. mamy postęp. po to są książki w bibliotece, aby z nich korzystać. tz. "twórcom" przyświeca inny cel. golić nas i strzyc. każde spojrzenie dycha. ot i cała tajemnica. a tz. prawa autorskie we współczesnym wydaniu to jeden wielki syf


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.