jest gorzej niz za komuny, niech wyborcy PO płacą.
Żebyś się nie zdziwił, dałeś listę gotowych pomysłów. Pewnie za jakiś czas część z nich wypłynie jako projekty ustaw ;P

Czy aparat może być traktowany jako skaner? Ojejku. Równie dobrze można naliczyć kolejne procenty ceny np za szpiegostwo, straszenie ptaków fleszami, itp itd, i tak ze 100 przykładów.
niewiadomo czy sie smiac czy plakac! panstwo to usankcjonowana forma przymusu, zewnetrznej opresji w zamian za jakis ład spoleczny np. sankcjonuje status quo by np. ci ci niemaja nie okradali, zabijali, tych co maja. tyle ze w miare rozwoju syfilizacji judeoch.. dochodzi do absurdów i wbrew pozorom zaden kraj nie jest wolny od nich, np. spróbuj uderzyc dziecko w Szwecji. Przed II wojna w PL byly opodatkowane zapalniczki ktore ludzie sobie sami robili po domach, zydowscy producenci zapalek potrafili takie prawo sobie zagwarantowac. represywnosc panstwa rosnie wraz w wektorem czasu, kiedy mialem swe pierwsze auto pasy byly obowiazkowe tylko poza terenem zabudowanym. zupelnie za niedlugo nakaza ci jezdzic w kaskach na rowerze. zawsze znajda wytlumaczenie ze to dla dobra uŻkowników drogi i producentów kasków i tak juz bedzie do konca swiata! Granica miedzy wolnoscia, kontrola, a przymusem nie od dawna absorbuje filozofów i to na dlugo przed Monteskiuszem.
"Czy zauważyliście, że działania arytmetyczne zaczynają być coraz bardziej skomplikowane? Już pojawiły się liczby dwucyfrowe! Przypuszczam, że za jakiś czas będziemy musieli wyciągać całki."
Najpierw niech gópia kapcza za 50zł pisana przez złgimnazjalistę nauczy się jak słownie zapisać "100" albo jak wygląda kot...
Tak sobie myślę, że ta paranoja sięga dalej niż nam się wydaje. Aparaty są dziś wszędzie, też w komórkach, odtwarzaczach multimedialnych.... viatrak napisał o kamerach w samochodzie....
Niedługo nie trzeba będzie już pracować. Wystarczy ogłosić się wydawcą czegokolwiek i już można żyć z odsetek.... a, nie do końca. Zapomniałem, że mafia nie znosi konkurencji.....
A tak w podsumowaniu, bo i tak nas nikt nie słucha, politycy bez wazeliny wchodzą gdzie trzeba i załatwiają coraz ostrzejsze przepisy do praw autorskich (w których sam autor nic nie dostaje) zadam wam drodzy forumowicze pytanie. Czy zdajecie sobie sprawę, że pewnie gdzieś w stanach jakaś mowa głupawa blond gwiazdka nagrywa dla wielkiej wytwórni typu BMG czy EMI tandetny plastikowy album, a wy już jesteście winni? Nie wiecie? Bo nie kupiliście jej płyty! A więc wytwórnia utraciła potencjalne korzyści. Dlatego radzę udać się do amerykańskich sklepów internetowych i zakpić ze dwa egzemplarze (żeby był drugi dla waszych dzieci, wszak nie chcecie aby zgniły w więzieniu) jej płyty. Albo czekać rano aż o 6.00 wpadnie do was jednostka specjalna obwieszona złotymi blachami, a usłużny sąd wyda wyrok "Winny" zaraz po tym jak na wolność wypuści jakiegoś mafiozę czy mordercę.
Chyba kogoś zdrowo porypało... Za każdy długopis może 1% bo można nim przepisywać książki hahahah za ołówki i kredki też, za atrament, za patyk i piasek też, bo w sumie można na piasku napisać co nieco. To może za kliszę do analogowych aparatów też?? Ludzka głupota nie zna granic...
Tak, tak i na papier toaletowy też powinni wprowadzić z powodu, że większość tych niby kopiowanych utworów jest do d__y.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.