Procent od sprzedaży urządzeń i nośników, dzięki którym można wejść w posiadanie "dobra kultury" to znakomity pomysł. Skoro kupując je płacimy twórcom, to możemy z nich korzystać legalnie. Dlaczego zatem twórcy chcą zarabiać podwójnie ścigając właścicieli aparatów, skanerów, drukarek i papieru, którzy użyli tych rzeczy zgodnie z tym za co zapłacili?
Faktem jest, że wielokrotnie widziałam w bibliotekach osoby, które nie chcąc płacić za skserowanie materiału nie do wypożyczenia robiły zdjęcia stron (czasami różnica miedzy ceną w bibliotece a w punkcie ksero wynosi nawet ponad 20 groszy na stronę). Może stąd ten pomysł. Nie wiem, czy jestem za.
lol2, dokładnie.
Sorcerer, ale spróbuj nie użyć opatrunku i zostawić aż samo przyschnie. Jak nic wpadnie ci przez okno oddział specjalny "złote bandaże" i dostaniesz 10 lat ciupy za doprowadzenie do utraty korzyści przez producenta bandaży.
A idąc tak dalej to wiem co jest na końcu. Każdy człowiek który zarabia będzie oddawał oprócz podatków połowę swojego wynagrodzenia na wielki fundusz z którego będą zasilane koncerny medialne, banki, międzynarodowe wydawnictwa. Bo człowiek z zasady jest zły i okrada te biedne korporację. Oczywiście za użycie ich produktów będziemy płacić osobno, bo obowiązkowa danina będzie tylko rekompensatą za ich utracone korzyści.
I wreszcie może się uda rozwiązać ostatecznie kwestię uczulonych na białko! Oni doprowadzają duże koncerny robiące jogurty do strat! Trzeba to załatwić raz na zawsze, każdy uczulony na białko to terrorysta! Trzeba go zamknąć albo zająć jego dochody! I reszty też bo nie wiadomo który zrobi sobie sam jogurt czy coś. A jak ci się zsiądzie mleko w domu do 10 lat więzienia za podrabianie produktu "mleko zsiadłe" - przerabianie produktów będzie zabronione! Każda lodówka musi mieć czujnik!
Śmieszne? Coś mam przeczucie, że z powyższego nikt nie będzie się za kilka lat śmiał, a możliwość dodania kakao do serka waniliowego zamiast kupienia gotowego serka kakaowego będzie mrzonką przeszłości, owocem zakazanym na wieki.... ;P
wypas :] to jeszcze najlepiej od długopisów i ołówków bo można sobie przepisać przecież....
po chuj bydlaku dajesz akie gówno
długopisy powiadasz... hmmm... pomyślmy, długopis sam nie piszę a wiec wprowadźmy daninę za posiadanie ręki! Wszak książkę można przepisać, a posiadanie ręki to pełna gotowość do popełniania przestępstwa! Więc albo płacimy albo odcinamy rączkę!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.