Skoro aparat "może służyć do kopiowania" to niech opodatkują też długopisy, kredki, kamery, telefony komórkowe i pamięć ludzką - bo człowiek może przeczytać i nie daj Boże zapamiętać książkę, której nie kupił. Bzdura, to tak jakby karać faceta za gwałt bo ma "sprzęt" i mógłby...
O ile dobrze zrozumiałem, autorzy omawianego projektu wyrażają milczącą zgodę na kopiowanie przeze mnie książek za pomocą aparatu fotograficznego. Jeżeli wprowadzenie takiego prawa spowoduje nowelizację ustawy o prawach autorskich, w której znajdzie się zapis, że kopiowanie za pomocą aparatu cyfrowego nie jest czynnością prawnie niedozwoloną, to jestem nawet skłonny zgodzić się na tego rodzaju prawo. Przyjemnie i wygodnie będzie posiadać w domu fotokopie ulubionych książek, ze świadomością że jest to najzupełniej legalne i nie może być ścigane.
BTW: Czy zauważyliście, że działania arytmetyczne zaczynają być coraz bardziej skomplikowane? Już pojawiły się liczby dwucyfrowe! Przypuszczam, że za jakiś czas będziemy musieli wyciągać całki. Niezły sposób na ograniczenie głupich wypowiedzi :-)
Świetny pomysł. Jakbym miał firmę np. Ministerstwo Kultury, to też bym takie coś wprowadzał. Co by tu jeszcze hmm... Co się obecnie dobrze sprzedaje a nie ma dowalonego dziwnego podatku oprócz VATu. Może żarówki? Takie herezje powstają w państwach gdzie przerośnięta jest struktura administracyjna i ludzie w robocie się po prostu nudzą. Nie ma roboty to trzeba ją stworzyć. Patrz UE - prostowanie bananów, ślimak = ryba itd. itp. A to dopiero początek.
Generalnie to wszystkie urządzenia jak aparaty, skanery, telefony komorkowe (te najwiecej) ale tez dlugopisy, ołówki, gymki zakreślacze ... i inne powinny być opodatkowane hm... to Ci logika ... a budżet pusty więc szukajmy kasy wszędzie eh Ludu jak zostałeś oszukany!!!!
Matsukawa, książki niby możesz już teraz dowolnie kopiować i później się zasłaniać, że to tylko na własny użytek. Ustawa mówi o nie karaniu za 'dopuszczalny użytek'. To nie jest nowe prawo, skanery zostały już dawno tak opodatkowane. Według mnie tego typu opłaty powinny zostać całkowicie zniesione, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego powinno zająć się ściganiem rozpowszechniania pirackich książek i mp3 przez internet. Portal który przoduje w tym to chomikuj.pl.
Przeciez to jest rozboj w bialy dzien, nieuprawnione zylowanie i pobieranie czegos, co niekoniecznie jest uzasadnione.
Jak zwykle podciaga sie czlowieka pod masy. A co, jesli ja nie reprodukuje ksiazek ta metoda? zaplaca mi kwote, ktora w sposob nieuprawniony do nich trafila?
To jawna niedorzecznosc podyktowana pazernoscia. Domniemanie strat, podobnie jak w przypadku dzialalnosci RIAA, etc to czysty i oczywisty ABSURD, na ktory ja sie nie godze. Jesli takie regulacje wejda w zycie, to nie bede kupowal sprzetu fotograficznego w ogole, lub bede go sprowadzal z kraju, w ktorym prawo jest normalne i traktuje mnie jako jednostke, a nie jako potencjalnego pirata, reproduktora, etc.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.