Ciekawe... Producenci ogniw alkalicznych przestrzegają przed próbami ich ładowania "od zawsze". A tu zwykła ładowarka, która także ładuje NiCd i NiMH. Z tego wniosem, że dowolna ładowarka z kontrolą temperatury do akumulatorków NiCd/NiMH powinna też ładować ogniwa alkaliczne. Kto odważny?
Metoda na ladowanie tych baterii jest juz znana od 25 lat, jesli nie dluzej...
Baterie wylewaja, jesli sie je 'laduje' pradem stalym, jednakze po podlaczeniu do nich pradu zmiennego, dobranego tak, zeby prad 'ladujacy' byl wiekszy od pradu 'rozladowujacego' bateria potrafi to zniesc, odzyskuje niemalze pierwotna pojemnosc. Niestety, nic nie trwa wiecznie. Z czasem (po kilku cyklach ladowania) gwaltownie traci pojemnosc i nie daje sie juz ponownie 'naladowac'.
Proponuje wpisac w google: "ladowarka baterii alkalicznych site:elektroda.pl" wyskoczy multum watkow na forum elektrody.
Za komuny ładowało sie na kaloryferze i etż było dobrze. Musiała tylko dłużej poleżeć. To jest dobre rozwiązanie. Jednorazowe baterie to tylko trucie środowiska, ceny za takie baterie powinny być 3x wyższe aby zmusić ludzi do dbania o środowisko. Argument "ja potrzebuję tylko na 1 raz" mnie nie przekonuje - jeśli tak, to kup wielokrotnego użytku i odsprzedaj/przekaż komuś komu potem się przydadzą.

Borgis nie myślałem że to powiem ale Ty Trolu. Akumulatorki zależy jak sie trafi nawet u renomowanych producentów potrafią paść po kilku ładowaniach. Mam pic gazowy na R20 chciałem kupić akumulator i ładowarkę [liczyłem że oszczędzę no i ekologia], sprzedawca mi odradził szepnął: max 3 ładowania i klapa. Najpierw na ryku n ie będą porządne akumulatorki to ludzie sami kupią a nie loteria, naładuje albo nie.
A mi za "Centrą" tęskno. Może nasi nie wytwarzali nowinek technicznych, ale polskie ogniwa trzymały jakość i parametry.
Teraz rynek nasz zalewa tandeta z Chin, ceny wcale nie są niskie, parametry nieznane, a jakość tego - często koszmarnie niska.
Oczywiste dla wielu z nas jest to, że akumulator jest bardziej opłacalny niż jednorazowe ogniwo, ale jakość. Czy nie mógłby jakiś urzad w Polsce kontolować tego rynku, nie zezwalać na sprzedaż na nim bezwartościowych bubli które go obecnie zalewają?
Jak się ma wyrzucanie gdzie popadnie tych wszystkich "motom" i "vipowow" do ekologii?..
Ty się chłopie sprzedawcy nie słuchaj bo on ma w tym interes aby sprzedawać jednorazówki. Pomyśl dlaczego.
Na rynku od dawna są dobrej jakości rechargeable, wystarczy trochę wychylić nosa niż poza własne podwórko, aha - i kosztują trochę drożej, dobry produkt musi kosztować.
Typowa kultura wyborcy PO.
Akumulatory sa w wielu zastosowaniach calkowicie bezuzyteczne. Ich uplywnosc pradowa jest na tyle duza, ze naladowane i pozostawione samymi sobie, lub przy minimalnym obciazeniu (zegary nascienne, podtrzymywanie pamieci BIOS-u w komputerze itd.) traca ladunek w kilka dni, podczas gdy baterie, jako ze energia w nich jest uzyskiwana na skutek reakcji chemicznych, moga sobie lezec o wiele, wiele dluzej i byc nadal zdatne do uzytku.
Żeby nie wspomnieć o tym że baterie i akumulatorki mają RÓŻNE NAPIĘCIA więc urządzenia czułe na złe napięcie (np. elektronika) mogą się zwyczajnie zepsuć.
Też miałem kiedyś piecyk na te baterie, jak kupisz dobre takie 5000 mAH to bez problemu ci starczy na długo, mi słuzyły 2 lata i posłużyły by dłużej, ale kupilem nowy piecyk, taki z turbiną :-) Fakt faktem iskra przeskakiwała z mniejszą czestotliwością, ale przekładało się to na 1,5 sekdundy różnicy w odpaleniu.
A borgis, ty to lepiej nic nie komentuj, bo ty to tylko popłoch robisz, idź lepiej krzyża pilnuj ze swoją partią


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.