Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~sig

    Chyba że jednym z tych rozszerzeń jest noscript, wtedy spowalniacze typu gemius nic nie odczytają. pozatym pasowało by rozróżnić pluginy czyli wtyczki (wspomniane w tekście) od rozszerzeń/dodatków/widgetów etc, o których w artykule nic nie ma. Do takowych zaliczamy np wspomnianego przezemnie noscripta, ale też adblocka i wiele innych. różnica jest znacza, pluginy instalujemy bo musimy (bez nich nie wejdziemy na taką czy inną stronę) a rozszerzenia bo chcemy.

    28-07-2010, 16:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Tomasz Chiliński
    m

    wtyczka = plugin
    dodatek = rozszerzenie
    ale
    wtyczka != dodatek
    W całym tekście autor szafuje zamiennie tymi pojęciami...

    28-07-2010, 16:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    No właśnie. Flash to nie jest żaden dodatek. Bez niego się strony nie wyświetlają poprawnie, a z niektórych w ogóle nie da się skorzystać. Do tego w linuksie jest on w ogóle instalowany razem z systemem, więc co tu mówić o "dodatku"?

    28-07-2010, 16:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Dodatki zamulają przeglądarki. Chyba, że instaluje się tylko niezbędne minimum.

    28-07-2010, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    @Sorcerer - ja wiem? moze we wszystkomajacych i mocnozprzepelnionych wersjach linuksa tak, ale w takim Archu juz nie. W innych OSach flasha nie ma w ogole, osobiscie jestem z tego powodu zadowolony. A na strony flashowcow nie wchodze, bo nie sa tego warte wlasnie dlatego, ze stosuja flash i nie chca, abym na nie wszedl. Flash to dodatek [konkretnie plugin]

    28-07-2010, 17:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    openSUSE nie jest "wszystkomajacy i mocnoprzepelniony", ale owszem Flash jest już od razu na liście. Jak komuś nie pasuje to można go nie wgrywać i w ogóle zainstalować sobie to na co ma się ochotę z dokładnością do jednego pakietu. :)

    28-07-2010, 18:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mąż Krysi

    flash czytane od końca jest jak shit, bo to właśnie takie g zabajerzone w perdolniki.

    28-07-2010, 18:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jan

    Artykuł zupełnie pozbawiony sensu, nie wnoszący absolutnie nic.
    Jak już wspomniano powyżej - dodatkiem można nazwać np. AdBlock a nie Windows Media Playera czy Flasha.

    28-07-2010, 18:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wolianonimowy

    plugin (wtyczka) to oddzielna zewnętrzna biblioteka/program uruchamiana na stronie (firefox np. ostatnio uruchamia to w separowanym procesie).

    addon (rozszerzenie) to zwykły skrypt js/css/xul sklejany z skryptami przeglądarki lub silnika (rozszerzenia z tego co mi wiadomo obsługują tylko chrome i firefox).

    Różnica jest taka że plugin jest odrębnym programem nie modyfikującym przeglądarki, a addon ma kod wspólny z przeglądarką lub jej silnikiem i nie jest odrębnym programem.

    28-07-2010, 23:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy