@~denis: Przykład zupełnie nietrafiony - sytuacja jest raczej podobna do tej jaka istniała na rynku motoryzacji, gdzie dealerzy nie mogli sprzedawać kilku konkurujących ze sobą marek pod jednym dachem.
A to, że sprawy te nie są błahe jest dosyć oczywiste - wystarczy spojrzeć na to co dzieje się u nas w kwestii obsługi informatycznej ZUSu - istnieje obecnie jedna firma, która może dalej realizować to zadanie. Zatem niezależnie od tego jaką cenę zaproponuje, jesteśmy na nią skazani, ponieważ ZUS nie zadbał o to, aby uzyskać kod źródłowy i dokumentację techniczną kupowanego produktu. Interoperacyjność to nie jest puste hasło, lecz kwestia, za którą stoją setki milionów złotych czy euro.
Pamietaj ze wiekszosc deweloperow aplikacji na iphone i inne produkty jest z UE. Jesli nie byloby produktow to nie byloby deweloperow i nie byloby aplikacji na rynek amerykanski...
Wydaje mi sie ze z punktu widzenia Apple to nie problem - w koncu zysk Apple z App Store jest niski (1% zysku firmy to malo). A developerzy i tak by pisali programy chocby na rynki poza UE.
Pozdrawiam
Tak jak piszesz "wydaje ci się". Ciekawe czemu Apple pcha się na rynki UE skoro to takie nie opłacalne?


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |