janekkk, nie poda VIN to nie kupujesz i już. Niestety inna sprawa, że problemem jest dodawanie do skradzionego samochodu numeru VIN od rozbitego pojazdu tej samej marki. Tego system nie wykryje, bo w papierach wszystko się zgadza.
Tylko rejestr zdarzeń jak ma to miejsce np. w stanach da temu radę. Każdy wypadek jest dokumentowany, a rejestr często ze zdjęciami dostępny dla wszystkich.
Ogólnie kupno pojazdu w Polsce to ruletka, lepiej pojechać za granicę i tak kupić osobiście od właściciela (bo komisy tam są tam samo lewe jak nasze).
Piszą, że trzeba też podać dane właściciela, więc sam numer czy inne takie dane teoretycznie nie zdradzi nikogo. Przynajmniej do czasu, aż baza wycieknie i zacznie hulać po sieci ;)
Zagraniczne sprawdzasz w ERP (Europejski rejestr pojazdów, wpisz w google).
Z tym, że oni pobierają niestety opłaty :/
A jak ktoś sprowadza samochód z USA, to Carfax jest dobrą opcją do sprawdzenia. Również płatny. Ale są ludzie, którzy sprawdzą za darmo. Kiedyś znaleźć ich było można na stronie bezwypadkowe.net
Niestety, od niedawna strona przestała istnieć.
piekna idea! chyba zaczne zastawiac VINa


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.