Demagogia.
Pomijam juz fakt, ze akurat ten Pan pojecie o jakiejkolwiek technologi ma znikome, co zostalo juz dobitnie dowiedzione w przeszlosci, a nie sadze; aby w swym geniuszu podzwignal sie nieco wyzej.
Pozostale hasla to klasyczna, przedwyborcza wyliczanka. Gdyby te problemy byly podnoszone na co dzien, a nie od swieta i wyborow, to mialoby to moze sens.
Inna rzecza jest banalnosc i naiwnosc stwierdzenia "bezpieczenstwo systemow informatycznych". Traci mi to dyletanctwem i checia pozyskania "mlodego elektoratu", ktory to przeciez "nic, tylko przy komputerze siedzi, piwo pije i filmy dla doroslych oglada".
Jesli tacy Panowie wypowiadaja sie na tematy informatyki, to ja - jako informatyk - zaczne sie wypowiadac na temat hydrologii. Kazdemu widac wolno.
Czasy polityki bez demagogii skonczyly sie juz dawno temu. Pokaz mi kandydata bez niej.
Hm, to prawda. W zasadzie nalezaloby rozliczac wszystkich kandydatow po uplywie kadencji ich rzadow i podsumowywac osiagniecia / braki osiagniec, jednak - o dziwo - nikt tego nie robi. Okreslone rzady sie koncza i wszyscy natychmiast zajmuja sie krytykowaniem ekipy bedacej przy wladzy w danej chwili.
Nie sposob sie jednak nie zgodzic z tym, ze wszyscy kandydaci - jak to w polityce rzeczywiscie juz widac musi byc - sa demagogami.
Dokładnie tak. Zamiast zapewnić ciągłość działań i pewnych przedsięwzięć, kolejna ekipa wywraca wszystko do góry nogami - w myśl zasady TKM. Wiele osób życzyłoby sobie aby chociaż pewne cele były ponad podziałami tak jak to jest w demokracjach brytyjskiej, niemieckiej.
W końcu, co ma mówić?
Będę leżał fujarą do góry?
Do zajmowania się armią w czasie pokoju prezydent też nie ma prerogatyw, a BBN jednak coś tam robił.
Pewne rozwiazania faktycznie powinna podejmowac kolejna ekipa, bo trudno sobie wyobrazic sensowna reforme sluzby zdrowia w czasie trwania kadencji jednej ekipy rzadowej ... Mozna sie naturalnie spierac co do caloksztaltu posuniec danej ekipy aktualnie rzacacej - SLD/PiS/PO czy innej, jednak czesc z rozwiazan konkretnych ekip zaslugiwala - w moim subiektywnym odbiorze - na kontynuacje. Byc moze w tym kraju faktycznie potrzebne byloby nieco szersze - niz tylko partyjne - spogladanie na interes calego Panstwa jako calosci? tyle, ze to mysl 'oddolna', a politycy najwyrazniej nie podzielaja naszego zdania.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.