
A czy nie prościej by było zamiast tworzyć kolejne przepisowe "instrumenty skłaniające" umożliwić pracę konkurencji? Widmo utraty klientów najlepiej by skłoniło pocztowców do wzięcia się do roboty.
Konkurencja jest i to duża na rynku. Monopol PP jest tylko na przesyłkach do 50g. Większość z nas nadaje paczki i pobrania, które można nadawać i u konkurencji, jednak i u konkurencji nie jest tak kolorowo. Mentalność Polaków wręcz wymusza "narzekanie". Ja korzystam z usług Poczty Polskiej już dość długo i często (mam umowę) i nie mam z tą firmą żadnych nieprzyjemności. Owszem zdarzają się opóźnienia (paczka dochodzi 2-3 dni później) ale sporadycznie. Zgadzam się, że firma wymaga zmian bo niestety na dzień dzisiejszy to pracownik Urzędu Pocztowego zamiast zajmować się tylko obsługą klienta sporządza dodatkowo masę sprawozdań i dodatkowo wykonuje szereg innych czynności. I czasu na klienta nie starcza. A jak wiadomo klient najważniejszy.
Tak samo jest i u mnie. Ponieważ dużo kupuję przez internet, więc czasami otrzymuję coś codziennie albo i parę dziennie.
Paczka priorytetowa przychodzi na ogół na drugi dzień, polecony priorytet to samo. Paczki ekonomiczne idą dłużej, za to jak nadawca oszczędzał na kartonie i taśmie klejącej, to ktoś po drodze wzmacnia opakowanie i dostaję rzeczy w dodatkowej warstwie i ładnie pozaciskane plastikową taśmą.
Nie wiem gdzie są te opóźnienia 2-3 dni ale u mnie w firmie, a mamy otrzymujemy kilkadziesiąt i wysyłamy tyle listów tygodniowo mamy o wiele większe opóźnienia.
Listy zwykłe o obrębie jednego miasta rzadko dochodzą poniżej tygodnia. Priorytety podobnie.
Generalnie na 100 wysłanych do nas listów zwykłych z 10% nie dochodzi wcale. Ponieważ są to przesyłki cykliczne mamy porównanie.
Nie wspomnę już o przesyłkach listowych z innych miast. Nasz jeden kontrahent wysyła nam faktury z terminem płatności 21 dni. U niego wysyłają w dzień wystawienia, zawsze przed 17.00.
Czasami dostajemy faktury kilka dni po terminie płatności. Czy list z Warszawy do Krakowa powinien iść prawie 30 dni?
Druga kwestia to listy z zagranicy wysyłane do prywatnych osób. Średnio co drugi nosi ślady otwarcia, choć są to przesyłki w ramach krajów UE. Widać na poczcie ktoś liczy, że w środku będzie gotówka....
Przedstawione wyniki są zaskakujące, osobiście uważam, że korespondencja dociera do mnie terminowo. Widmo wysokich opłat po uwolnieniu rynku za wysłanie zwykłego listu powinno skłonić komentujących do refleksji. Poczta Polska jest za tania i tu jest problem. Proszę spróbować nadać list z obszaru wiejskiego do takiego samego w innej części Polski w firmie konkurującej z Pocztą, i tu skończy się polemika (cena jest barierą).
Właśnie! W pełni się zgadzam! Na Poczcie panuje zasada "Płać i nie przeszkadzaj"! Nie dość, że ceny usług są już naprawdę przesadzone (prawie jak za kuriera) to ich jakoś jest poniżej wszelkiej krytyki!
Patrzycie jednostronnie, Spsóbuj nadac przesyłkę inpostem lub podobna firma z wioski a do wioski B. Czy Ci sie to uda? raczej anie a jesli juz tak, to porównaj cene. Miałem do czynienia z wieloma firmami kurierskimi i smiało dzis moge stwerdzić, że najlepiej jest w nadawać Poczcie Polskiej. W kazdej firmie są opóźnienia. np z firmie X (nie Poczta) na czas niedochodzi tygodniowo , no powiedzmy 100 przesyłek a w poczcie 10tys. w tym czasie ale jesli wezmisz pod uwage ilosc nadanych przesyłem to procentowo wychodzi odwrotnie, i to Poczta wygrywa z konkurencja.
"Możliwości technologiczne, innowacje i atrakcyjne rozwiązania rynkowe dostępne już na polskim rynku pozwalają nam dążyć do standardów europejskich"
z moich doświadczeń z inpostem to akurat prawda
też pamiętam kilka paczek, które poczta polska "zgubiła" i nigdy do mnie nie dotarły


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.