Dla wielu z nas jest to jedyna poza gmailem ucieczka przed jeszcze gorszym shitem rodzimym na którym albo zalewająn tonami spamu złodzieje, albo każąb sobie słono płacić.
Tych z onet.pl, wp.pl, interia.pl, o2.plm przestępców trzeba by publicznie wychłostać ;0)
Za złodziejstwo.
Dodam: jeśli jakiś spam "przelezie" na hotmail lub live to jest to wynik ominięcia blokady, natomiast w przypadku rodzimych złodziei to oni sami rozsyłają spam ochoczo z nagłówkami typu "przesłane przez o2.pl", choć w umowach zaobiecują zero spamu.
Dlaczego w hotmail, gmail można nie okradać internautów na poczcie, a w Polsce trzeba?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.