Jest nielegalne gdy odbywa się bez wiedzy i zgody. Tu oczywiście jest za wiedzą i zgodą użytkownika, także jest legalne.
Moim zdaniem to głupie, łatwo zdobyć i podrobić odcisk palca. Lepszy jest pin. Ewentualnie pin i odcisk palca. Ale brzytwa Ockhama się kłania, za dużo zachodu, zbyt małe korzyści.
Czy naprawdę warto tracić oprocentowanie konta (albo zwiększone opłaty) na gadżet? W końcu to użytkownicy poniosą koszty.
A jak wypłacam kasę na piwo i mam łapy uwalone tynkiem to zadziała? Powinien być jakiś czyścik do palca przy każdym bankomacie.

Takie rozwiązanie jest dla mnie chyba jednym z najsensowniejszych zabezpieczeń.

Przepraszam, ale czy ktokolwiek zauważył, że to nie tyczy odcisku palca (linie papilarne) od wzoru siatki naczyń krwionośnych w palcu (murator) ? Spokoj także nie wie chyba, że tkanka musi być żywa by takie coś dało radę :) Szajka musiałaby odciąć palec kolesiowi przy samym bankomacie lub od razu po ucięciu do niego zarąbiście szybko biec :D Najbezpieczniejsze byłoby skanowanie siatkówki oka, ale wiele osób na to nie pójdzie bo jest to trochę nieprzyjemne. Zapomnijcie o tym co widzicie w filmach. Powierzchnia oka musi dotykać niemalże soczewki, co miłe nie jest. Inna sprawa, że dane biometryczne też nie są 100% pewne do identyfikacji i muszą być łączone z innymi formami. Wiem to jako osoba, która biometrykę miała jako część specjalizacji na studiach, więc wiem o czym mówię.
I w smietnikach kolo bankomatow bedzie polowa palcow z osiedla bo zaden nie bedzie juz dzialal :D
Pomysl sam w sobie nieglupi. Ja jednak mysle ze mogloby to posluzyc przestepcom. Wystarczy ogluszyc kogos lub po prostu zastraszyc i wtedy ta osoba "dobrowolnie" podejmie pieniadze z konta.
Swoja droga europa w koncu bedzie za murzynami :)
A czy głębokie rany palca, które chyba dość często się ludziom zdarzają (otwieranie wina po pijaku, nadspodziewanie ostry nóż w kuchni... itp) nie wpłyną na poprawność odczytu?
Naczynie krwionośne po przecięciu, chyba nieco się zmieni, choćby zgrubieniem w miejscu przecięcia.
tak. szczególnie, że teraz dostajesz przy bankomacie w łeb, tracisz przytomność a Twój palec ląduje na czytniku i żegnaj $. zmieni się taktyka z "podaj pin" na inną - też mi bezpieczeństwo.
Przestępca chcąc zdobyć pin może połamać ci ręce, nogi, ale ty możesz mu się oprzeć jak masz silną wolę. Chcąc zdobyć odcisk palca, wystarczy, że da ci w łeb i zaciągnie do bankomatu. Nie masz żadnej obrony prócz odcięcie sobie palca i wyrzucenie daleko od bankomatu.
Mniej brutalny przestępca podłoży na czytnik sensor który odczyta wzór, co wydaje się łatwiejsze niż kamerka na pin-pad.
Jedyna środek zaradczy to lepsza ochrona klientów bankomatów.

@Robster: To zależy tylko od systemu redukcji zniekształceń czytnika. Rany tego typu są proste, natomiast system naczyń włosowatych w palcu jest łamaną, więc analiza odcisku takie coś wykrywa jako "szum" i usuwa z wzorca zazwyczaj. Musiałbyś mieć mocno pociachany palec by system nie potrafił zdecydować.
@slv: zrozumienie czytanego tekstu jest Ci obce :) System biometryczny jest tylko jednym z zabezpieczeń. Jaka jest różnica? Ano taka, że wzór naczyń krwionośnych w palcu pozwoli na jedno -> brak konieczności posiadania karty. Teraz zamiast wkładać kartę do bankomatu przystawisz palec. PIN i tak zapewne będziesz musiał wprowadzić. Bo sensu posiadania karty i akceptacji palcem bym nie zaufał :) Przynajmniej z moją wiedzą ;)
Polaczki jak tak bardzo to was oburza to zrocbie uzytek z psich kup ktorych nie sprzatacie i poblokujcie te czytniki. Wtedy powiem ze raz na rok zrobiliscie cos w czynie spolecznym. A jak sie wam i to nie podoba to nie otwierac japy bo jak zechca to wloza wam w dupe chipa i jeszcze bedziecie zadowoleni ze jestescie nowoczesni europejczycy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.