@Reply: nie zdaniem US, tylko prawodawcy. Radzę bardziej ufać aktom normatywnym, niż brykom na DI - odsyłam do art. 28 KC, a redaktora DI na repetę - za dużo mniejsze pomyłki niż nie rozróżnianie miejsca zamieszkania i zameldowania wylatuje się z hukiem z egzaminów ;>
Inna sprawa to kwestie dowodowe w razie weryfikacji PIT - tu w sumie dużo zależy od stopnia upierdliwości urzędnika dokonującego kontroli - są i mili ludzie i tacy, którzy każdego podatnika z definicji uważają za złodzieja i oszusta.
Co do podwójnych odliczeń z TPSA i iPLUS. NA gruncie ustawy pitowskiej jest to dopuszczalnej, ale zalecam ostrożność z tego samego powodu - po drugiej stronie też są myślący ludzie i wiedzą, że jak ktoś ma umowy na stałe łącze i internet mobilny, to z założenia z tego drugiego korzysta poza miejscem zamieszkania. Co innego jeśli ma się TYLKO internet mobilny (są miejsca gdzie z kablami krucho albo się nie opłaca) - to przechodzi, ale dużo zależy od praktyki danego US i urzędnika, albo "okólników" MF i stanu deficytu budżetu w ciągu najbliższych 6 lat - tu dużo może się zmienić. Piszę oczywiście o dostępie z definicji mobilnym jak wspomniany iPlus, orange, netia mobile (dodatek do linii stacjonarnej z telefonem) itp. a nie po prostu stacjonarnym internecie bezprzewodowym jak Wimax w obecnej postac czy popularne sieci "trzepakowe" wifi b/g.
@Kotek Behemotek
Super! Dzięki za wyjeśnienie, ale wyjaśnij mi proszę jeszcze taką rzecz - rozumiem, że urzędnik może się przyczepić że skoro jest to internet mobilny to korzystam spoza miejsca zamieszkania, natomiast po pierwsze - to jest taka idea takiego dostępu, a po drugie - faktury przecież przychodzą mi na konkretny adres, zatem dlaczego to jednak może być problematyczne? Tylko z uwagi na czynnik ludzki? Czy jednak przepis ma wpływ na to....
Ten artykuł to bzdura i czyjeś wyimaginowane placebo o rzeczywistości. Kolejne wprowadzanie ludzi w błąd.
To że poniosłeś koszty za użytkowanie internetu wcale cię nie uprawnia do żadnej ulgi!
Dla urzędu nie ma żadnego znaczenia czy ty płaciłeś za internet czy nie. Możesz nie mieć wogóle internetu, możesz nawet nie wiedzieć co to jest i do czego to służy. Liczy się tylko zebyś miał papierek zwany FAKturą a na nim musi być twoje nazwisko.
Faktura musi być wystawiona na twoje nazwisko a nie np. nazwisko właściciela mieszkania.
I nie ma znaczenia gdzie jesteś zameldowany. Możesz być bezdomnym abyś miał papierek ze swoim nazwiskiem.
Gdzieś czytałem, ze do ubiegłego tygodnia podobno tylko 60% podatników złożyło rozliczenia. 40% podatników rozliczających się w ostatnim tygodniu to ogromna grupa ludzi. Sam jeszcze sie nie rozliczyłem i dla mnie te informacje idealnie trafily z czasem publikacji
Oczywiście, że nie ma podstaw do żądania dowodu zapłaty. Podstawą do odliczenia jest zapłacona faktura. Trzeba udowodnić, że nie zalegamy z opłatami, czyli ponieśliśmy koszty za używanie (koszty instalacji nie są podstawą do ulgi). Dowodem podstawowym jest wystawiona (zdaniem uciskających nas urzędników, papierowa) faktura. Dowodem uzupełniającym musi być jakiekolwiek potwierdzenie, że za faktury zapłaciliśmy, a nie tylko przyjęliśmy zobowiązanie.
to są normalnie jaja - ustawa o pod doch od os fiz jasno daje prawo do odliczenia ulgi na podstawie faktury - brak wskazania jest iż ma to być zapłacona faktura.
O tym, iz ma być ona zapłacona można się dowiedzieć z Ministerstwa Finansów w piśmie nr PB5/MC-033-29-368/05 . W fajnym kraju żyjemy - Pismo Zastępcy Dyrektora Departamentu Podatków Bezpośrednich jest ważniejsze od ustawy i aby cokolwiek wiedzieć należy czytać co jakiś JóZek czy Zdzisek napisał. Znajomość ustawy nie wystarczy.
Tak samo jak ludzie dostaja na papierku 2tys złotych wypłaty podczas gdy firma ma przestój i nie płaci od roku więcej niż 100zł tygodniowo, tak samo faktura za internet nie musi być zapłacona. Musisz tylko ją mieć na wypadek gdyby ktoś chciał cię sprawdzić. Nie jest wo jakies wielkie halo te niecałe 800zł odliczane od podatku ale zawsze coś


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.