Głupota z tym porównaniem, windowsa używa inna grupa użytkowników, ta grupa jest po prostu bardziej podatna na ataki wirusów itp, bo się mniej na tym znają, windowsy są powszechne i prawie każdy zna się na ich obsłudze.
Tak samo można porównywać użytkowników IE i Opery. Założę się ,że komputery użytkowników IE częściej się psują niż użytkowników opery. Wynika to z faktu, że bardziej świadomi userzy uciekają do alternatywnego oprogramowania, testują, nie boją sie czegoś spróbować.
Ja mam jedną kopie windowsa na 2 lata i przeinstalowuje jak mam już zapchany dysk roznego typu programami ktore nie są mi już potrzebne. Od czasu jak przeszedłem z Win 98 na win xp i z win xp na win 7 to miałem może 1 wirusa z pendrive, jak jeszcze nie zbadałem jak wyłączyć autorun. A antiwira zacząłem używać od niedawna. Wszystko kwestia ogarnięcia sprzętu, jeśli ktoś nie posiada elementarnej wiedzy to nawet maca zepsuje :P
@Piotrek: "aplikacje serwerowe typu baza danych (i nie mówię tu o portach PostgreSQL czy MySQL), clustering (a nie jego namiastka na bazie rozwiązań open-source)"
Rany, najpierw odzrzucasz wszystko, a potem się dziwisz, że nie ma zamienników. Poza tym nie wiem dlaczego uważasz, że MySQL i Postgre to są porty.
Ogólnie widać, że masz wstręt do open-source. A to właśnie to środowisko stara się, aby ich programy działały na jak największej liczbie platform. Masz Apacha, masz MySQL, OpenOffice, czy weźmy jakiś VLC, to wszystko działa, i na procesorach 32bit i 64bit, i na x86, i ia32, i PPC, i ARM, pod Windowsem, pod Linuxem, Mac'iem, FreeBSD - do wyboru, do koloru. A Ty dałeś się związać aplikacjami przeznaczonymi na jedną platformę, i teraz psioczysz na inne, że takich tam nie ma.
@S3S
Nie odrzucam Open-source, ba wszędzie gdzie się da stosuję takie rozwiązania bo w wielu przypadkach albo są lepsze albo bezpieczniejsze albo po prostu bardziej elastyczne niż rozwiazania closed-source.
Nawet w chwili obecnej pracuję nad rozwiązaniem opartym TYLKO i wyłącznie na open-source bo z Windows i jego aplikacjami pewnych rzeczy po prostu zrobić nie mogę.
A w pracy biurowej tam gdzie Apple chce zaistnieć nie jest potrzebny Apache, VLC czy MySQL. Tam jest potrzebna np. pełna współpraca systemu np z Oracle, potrzebny jest obieg dokumentów, potrzebna jest niezawodność i wydajność. A tego niestety na razie Apple ze swoim MAC OS X zapewnić nie umie.
Mam teraz także "przyjemność" na codzień rozwiązywać problemy makówkarzy w firmie, której infrastruktura oparta jest w głównej mierze na AD (od strony biurowej/serwerowej) i linuksach (od strony serwerowej/aplikacyjnej) i niestety makówki nie mają możliwości pełnej i niezawodnej współpracy z usługami Windows a dostęp do niektórych aplikacji jest wręcz utrudniony bo nie ma klientów czy wsparcia np dla ODBC czy odpowiednich programów developerskich.
Piotrek, wtedy używasz Linuksa. Proste. Jedna z największych zalet rozwiązań Open Source. Trzeba Ci coś to nie kupujesz innej aplikacji, nie szukasz protez itp. Zamawiasz w jakiejś firmie moduł czy modyfikacje i kaplica. Rozwiązanie wykupuje się na własność a potem się je sprzedaje.
Oczywiście trzeba mieć jakiś kapitał do takiego obrotu. Ale wyobraź sobie że znajomy na tym robi całkiem niezły pieniądz. Zamawia coś, zespół mu to wykonuje i tyle. On ma to co mu potrzeba, zespół dostaje pieniądze. A on to rozwiązanie podaje zaprzyjaźnionym firmom i w ten sposób zwracają mu się koszta i jeszcze zarabia.
Nie pisz BZDUR!
Po zainstalowaniu (wczoraj) Wind XP miał 1,4 GB a po zainstalowaniu podstawowych łatek ma 2 GB! Więc nie pisz że nie tyje!
PS (mam tylko 3 GB na dysku więc jest to katastrofalne przytycie)
w firmie najlepiej się sprawuje system webowy online , np. www.elaboro.pl nie ma znaczenia czy to linux windows czy mac
@Piotrek
>niestety makówki nie mają możliwości pełnej i niezawodnej współpracy z usługami Windows a dostęp do niektórych aplikacji jest wręcz utrudniony bo nie ma klientów
No to może wystarczy coś co zechce dogadać się z makówkami a nie gada tylko samo ze sobą. Takie coś do czego są klienty.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.