Dalej nie rozumiesz! Takie przepisy obowiazuja rowniez teraz, o wymianie wewnatrzunijnej, tyle ze eksportujac do innego kraju tak na prawde deklarujesz, ze ten sprzet nie wroci do Polski. Pewnie to bylo tak, ze wyslali komputery do Czech dodali myszke i wedlug nich to byl juz inny produkt, tak sobie to wyobrazam.
W tym wypadku chodziło o uchylanie się od podatku a nie jego unikanie jak mi się wydaje. Unikanie związane jest ze sprzedażą i nie płaceniem podatku bezpośrednio, a uchylanie - wykorzystywaniem istniejących konstrukcji prawnych umożliwiających niepłacenia podatku.
Jak spojrzeć na ówczesne przepisy to właśnie tak było, eksport 0% VAT import 0% VAT - wszystko w ramach obowiązującego prawa, więc oszustwa tu nie było.
Co wy w ogole piszecie? Umowa, umowa, ale prawo jest prawem, takie transakcje to zwykle oszustwo skarbowe. Dziwny ten wyrok, ale w Polsce wszystko jest mozliwe wystarczy dobry adwokat, przepisy sa tak nieprezycyjne, ze w zaleznosci kto jak pusci oczko taki bedzie werdykt sadu.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |