
""zachowania materiałów z kontroli operacyjnej, które nie są informacjami potwierdzającymi zaistnienie przestępstwa, lecz są istotne dla bezpieczeństwa państwa"".
Dlatego trzeba zmieniać mentalność, myślenie ludzi z SBUB na normalną.
Chyba sobie ktoś jaja ze mnie robi !!!
" Rząd proponuje, by osoby, które przypadkowo zostały podsłuchane w trakcie kontaktu z rozpracowywanym przestępcą, mogły wnioskować do sądu o zniszczenie zapisów"
Ja mam prosić sąd żeby skasowali nagrania na których np. ja się pomyłkowo znalazłem?
ABW - absolutny brak wyobraźni?
To chyba ABW powinna mnie prosić a nie ja ich, czy mogą sobie zatrzymać te nagrania bo np bardzo podoba im się mój głos i dostają orgazmu jak tego słuchają. Albo po prostu potrzymają bo akurat może się da wykorzystać za parę lat na haki i szantażowanie.
" Czy powinniśmy bać się podsłuchu?"
Niespecjalnie. Podsluchuje sie osoby, co do ktorych istnieje uzasadnione podejrzenie dokonania przestepstwa. Rozciaganie tego na wszystkich obywateli panstwa jest niedorzecznoscia i bezpodstawnym wyolbrzymianiem sprawy obliczonym na wywolanie sensacji. Sprawy zwiazane z naruszeniem bezpieczenstwa wewnetrznego panstwa to rzadkosc posrod tzw 'szarych obywateli', tycza sie konkretnych osob bedacych w ewidentnej opozycji do prawa i stanowiacych zagrozenie dla bezpieczenstwa panstwa.
Jeżeli ktoś podejrzewa, że jest podsłuchiwany i myśli że wystarczy wyjąć swoją kartę sim, wsadzić nową i już to bardzo szybko zwiedzi sądowe wnętrza.
Komóra ma pełno numerów identyfikacyjnych, myślę że ludzie którzy zajmują się podsłuchami znają się na rzeczy na tyle żeby ustawić system na podsłuchiwanie ID konkretnej karty i konkretnego TELEFONU, chapnie gościa zaraz po wsadzeniu takiej nowej karty i jeszcze zapiszczy operatorowi że coś się kroi.
Chcecie dzwonić anonimowo - wyciągasz bateryjke ze swojego telefonu, po czym idziesz na bazarek gdzie nabywasz za 30zł byle jaki telefon (starszy - lepszy, mniej IMEI'ów i innego gówna po którym można go namierzyć) u tego samego łysawego kolesia kupujesz starter, wsadzasz jedno w drugie i dzwonisz, po tym wycierasz swoje odciski, podpalasz kartę, rozwalasz telefon i wywalasz do śmieci.
Oczywiście osoba do której dzwonimy musi przeprowadzić podobną procedurę.
I dzwonienie z fejkowego telefonu mając jednocześnie w kieszeni swój, włączony jest głupie, tak samo jak siedząc w jednym miejscu wyłączenie swojego i włączenie fejkowego, trzeba sobie gdzieś pójść, najlepiej właśnie na bazarek, dużo ludzi, dużo aktywnych komórek, mało kamer.
Drugi anonimowy sposób to rozwalenie słupka netii/tpsa wyciągnięcie kabli. podłączenie swojego tradycyjnego kablowego telefonu do bylejakiego kabla i heja.
Tylko większość ludzi nie pomyśli bo te informacje o telefonach, kartach są raczej "tajemnicą", jak ktoś wie trochę to uważa się za mega guru i siedzi cicho żeby nie dzielić się z "plebem".
Jebać podsłuchiwaczy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.