Komentarze archiwalne

do: P2P odbiera pomoc humanitarną dla Haiti?

Komentarze archiwalne
  • Smeagol
    m
    Użytkownik DI Smeagol (4)

    "I na koniec dodam, że WŁAŚNIE DLATEGO większość moich pasji jest w formie namacalnej (nie cyfrowej), żeby nikt tego nie skopiował he he he i co łyso Ci?"

    Ani trochę, jesteś hipokrytą, sam nie chcesz żeby ktoś kopiował twoje (celowo z małej) prace, a mówisz, że piracenie jest takie dobre i cacy.

    12-03-2010, 02:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jarząbek Wacław

    @Brak.
    Słuszna uwaga.niecałe 2700 pobrań? Na ile zakupów? To jest poniżej błędu statystycznego przy ogólnodostępności w sieci.(gdzie nieraz ilość pobrań sięga dziesiątek,setek tysięcy)
    Dlaczego riaa zakłada,że Ci,co pobrali,już nie kupili tego albumu (kopia zapasowa w świetle nawet polskiego durnego prawa NIE jest nielegalna)/nie zamierzają kupić ??
    @markac
    Nie odpowiedziałeś na pytanie człowieka ,tylko pojechałeś tekstem o "głupich wywodach". Czy czytanie książek w empiku bez ich kupowania jest legalne/powinno być karalne? Czy słuchanie muzyki (odsłuchałeś i rozmyśliłeś się) w markecie powinno być zakazane?
    Czy mogę (w Twoim rozumowaniu) pobrać napisy do filmów,które nabyłem w divx w Empiku (uwierz mi,są takie edycje) czy od razu zaszufladkujesz mnie do złodziei?A jeżeli jestem niesłyszący i potrzebuję napisów do każdego kupionego filmu? A jeżeli kupiłem film na ebay (bo taniej => okradłem polskiego dystrybutora ?) i nie znam niemieckiego / francuskiego? Albo dlaczego NIE chcesz mnie zaszufladkować do złodziei? Wypowiedź uzasadnij :)
    @Smeagol
    Ja stworzyłem. I było kopiowane.
    Riaa nie broni takich jak ja. Riaa broni tylko swojej kieszeni.
    Słucham dalszych argumentów. Pytanie zwrotne. Mam tylko nadzieję,że Ty kiedykolwiek coś stworzyłeś,a nie tylko prowadzisz prowadzisz krucjatę ot tak "na zapas".

    09-03-2010, 19:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Cholera, że też na tej durnej stronie nie można zmieniać swojej wiadomości!

    I na koniec dodam, że WŁAŚNIE DLATEGO większość moich pasji jest w formie namacalnej (nie cyfrowej), żeby nikt tego nie skopiował he he he i co łyso Ci? A ile będzie ręczne pismo warte za paredziesiąt lat - fortunę! A wydruk z komputera, czy gra komputerowa? Tyle bedą warte co jesienne liście.

    09-03-2010, 15:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Przepraszam pomyłka - dzienniki (dzień w dzień) prowadzę od roku 1991 i każdy dzień (z bardzo małymi wyjątkami) opisany dokładnie - od pogody, po wszystkie wydarzenia w moim otoczeniu.

    09-03-2010, 15:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Smeagol:
    owszem tworzyłem czasem proste programy w C++, malowałem obrazy (nie tylko w komputerze, ale na płótnie olejnymi i akwarelami na papierze), prowadzę dziennik mojego życia, zapisując dzień po dniu od roku 1992 z przerwą na rok 1993 do dnia dzisiejszego (możesz nie wierzyć, Twój problem) i jeszcze robię grę planszową z regułami gry pisanymi drobnym maczkiem - długopisem, na kartce, nie w jakimś Wordzie. I wymyślam coraz to wymyślniejsze obiekty w tej grze - i bardzo mnie jara to, że mam takie zainteresowania i jestem szczęśliwy POMIMO TEGO, że nie żyję z tego, a zarabiam w inny sposób.

    09-03-2010, 15:37

    Odpowiedz
    odpowiedz


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: