
"Zdaniem Komitetu Regionów, jeśli wolny rynek nie będzie w stanie zapewnić realizacji tego założenia, powinien wkroczyć sektor publiczny."
Brednie pijarowców z Brukseli są porażające.
W Europie nie ma wolnego rynku jeśli chodzi o np. o usługi GSM. W Polsce nie ma również wolnego rynku jeśli chodzi o usługi radiowo-telewizyjne.
"Czy tam, gdzie rynek zawiedzie, powinno wkroczyć państwo?" - To pytanie jest źle skonstruowane. Wolny rynek nigdy nie zawodzi. Gdyby tylko zaistniał w Unii Europejskiej - świetnie by sobie poradził z czymkolwiek. A dowodem na to że go nie ma jest śmieszna sprawa ze "Strategią Lizbońską" która miała sprawić że UE stanie się potęgą większą niż USA. Całkowita komusza porażka. Inaczej być nie mogło.
(Przydała by się edycja). Wolny rynek funkcjonuje wtedy kiedy na nim istnieje konkurencja wielu firm. Czyli działał dobrze dawniej, ale odkąd małe firmy są filiami międzynarodowych koncernów, to trzeba niestety rządowych regulacji, by chciały cokolwiek zmienić. Gdyby nie nakaz dla TPSA udostępnienia innym firmom jej sieci, to do tej pory mielibyśmy pełen monopol.
Moim zdaniem to nie wolny rynek zawiódł, a lokalni regulatorzy pokpili sprawę. Tepsa powinna być już od wielu lat podzielona i sprzedana w kawałkach. Resztówka jej akcji nie powinna być u Skarbu Państwa a rozsprzedana w transzach max. trzy sztuki pomiędzy drobnych udziałowców. Nadal grozi nam monopol FT-Orange, a państwo nie robi nic aby zapobiec inwazji wrogów polski na jej terytorium.
Francuzi to bardzo pazerna i chciwa, zdradziecka i tchórzliwa nacja.
Ależ kolego drogi, nie zapominaj, że Tepsa jest polska tylko z nazwy. TPSA zostało już sprzedane, pakiet większościowy ma FT (od 2005r), więc nie rozumiem, dlaczego państwo miałoby ingerować w firmę prywatną.
Jakaż ona jest prywatna, skoro jest własnością państwowej firmy France Telekom?
Ponadto resztówkę akcji tele-grzyba ma Skarb państwa, co pomaga tworzyć fikcję "operatora powszechnego" z której to roli prywatna TP nie wywiązuje się już od lat bezkarnie.
Bzdura. FT nie jest firmą państwową. Rząd francuski posiada niespełna 30% udziałów.
To nie ja piszę bzdury, powodowany niepojętą miłością do złodziei.
Popatrz na ceny dostępu do internetu w UE i w Polsce, na warunki.
TP miała ponad 20 lat na budowę i modernizację sieci, wiele krajów w takim czasie zbudowało całą swą infrastrukturę telekomunikacyjną (Iran, Irak, Arabia Saudyjska), podczas gdy TP celowo hamowała rozwój sieci aby zmaksymalizować swe zyski w Polsce.
Pakiet kontrolny akcji FT jest w rękach rządu Francji.
No i właśnie mamy świetny przykład jak działają w Polsce "prawa rynku" - FT robi to co przynosi mu jak największy zysk, a klientów ma w nosie. Bez ingerencji władz do tej pory mielibyśmy np. Neostradę 512k za 150 zł miesięcznie, bo żadne Tele2 nie pojawiło by się na rynku...
Tak przy okazji nie wiem czy wiecie jak to było ze zmianą Idei na Orange? Otóż FT kazał podległej sobie TPSA kupić markę Orange od firmy która też jest jego własnością. (!)Pieniądze za transakcję wylądowały na koncie FT w Szwajcarii. W ten sposób zyski TPSA zamiast być wykorzystane na rozwój sieci zostały zabrane z Polski, a wszystko zgodnie z prawem...
Kwestii takiej, a nie innej polityki koncernu (którą właściwie można scharakteryzować poprzez zdanie: pompowanie zysków do FT) nie komentowałem, więc nie wiem skąd sugerowana miłość.
TP, po prywatyzacji (czyli po roku 91 ubiegłego wieku) radziła sobie umiarkowanie nieźle (rozbudowa infrastruktury, nowe usługi - powiew nowoczesności, z drugiej strony - słone ceny, traktowanie klienta z góry, kolesiostwo, "załatwianie"), jednakże zmiany w strukturach po emisji akcji w 98 roku, zapoczątkowały powolny upadek tej firmy. Gwoździem do trumny była imperialna polityka FT, której przedstawiciele zasiadali (nie wiem jak teraz) w zarządzie, forsując takie a nie inne decyzje (jak choćby wydzielanie poszczególnych działów do firm zewnętrznych, outsourcing, opłacanie "ekspertów" francuskich, rozmywanie odpowiedzialności itd).
Uważam, że prywatyzacja ówczesnej TP S.A. to było złodziejstwo ówczesnej władzy, które było przeprowadzone zupełnie od czapy. A można było zrobić to z głową, z tym, że najpierw należałoby wymienić połowę kadry kierowniczej i dyrektorskiej, dobrze osadzonej w małym, wciąż komunistycznym, państwie TP.
Łatwo oceniać firmę stojąc z boku i płacąc słone rachunki, tyle, że wiadra żółci wylewane są jakby nie w tę stronę. Firma jest prywatna (nawet jeśli właścicielem było by małe państwo afrykańskie). Myślenie o czymś, co już dawno przestało być państwowe że dalej jest "nasze" i powinno "dawać" coś najlepiej za darmo minęło bezpowrotnie. Pretensje proszę kierować do pana Krzaklewskiego i ówczesnej ekipy AWS, że oddało majątek TP za chwilowy zastrzyk gotówki, który i tak został pochłonięty przez chordy urzędnicze.
Pretensje do rządu polskiego, że nic nie robi ze złodziejami z TP to tak jak pretensje do rządu USA, że Microsoft zdziera nas za licencje swoich produktów.
OK, ale pozwólmy działać Unni Europejskiej, KE, naszej UKE wreszcie w nadziei, że nawet na Orange-TP wymuszą w końcu ceny dostępu do internetu zgodne ze średnimi cenami w UE do której Polska należy ((podkreślenie moje).
Nie widzę obecnie ani jednej obiektywnej przesłanki, abyśmy za dostęp do sieci mieli płacić więcej niż np. Niemcy, Francuzi, Belgowie czy Holendry.
Jeśli natomiast TP SA chce nadal kraść - niech kradnie np. w Afryce. Państwo powinno miec sposoby aby ich zmusic do wyprowadzki, choćby nękaniem.
Nam złodzieje są zbędni.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.