Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: ~internauta]

    Zapomniałem dodać: wtedy chlopcy-walterowcy oblepili Warszawę plakatami: "Bądź legalny! Kupuj kasety video u nas!". Kiedy teraz pokazują tego starego grubego i połamanego życiem złodzieja, zetemesowca za młodu - mam satysfakcję ;-)))

    06-03-2010, 14:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Porównanie bez sensu. Do Twojego chleba bardziej pasuje: sobie napisać program i go używać, a nie kupować, czy kraść.

    06-03-2010, 14:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Anonim:
    no dobra - to tak jak skserować sobie książkę za te parę złotych i nie dać zarobić księgarni na jej zakupie. Koszt ksero jest podobnie niski jak koszt kilku czystych płyt DVD by sobie nagrać co tam jest w internecie i potem tego nie kupować :P. I co, kserowanie to też kradzież? Już jacyś złodzieje na wysokich stołkach tak właśnie krzyczeli, ale coś co do tego nie było takiego jednogłośnego poparcia. Tak jak kserowanie jest legalne tak samo ja mam prawo sobie skopiować z internetu co mi się podoba, pożyczyć jakby kopię, nie ruszając oryginału i nikt na tym nie traci i koniec.

    06-03-2010, 16:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~agata

    jest nowa platforma do komunikacji


    http://www.xn--jestemy-hpb.pl

    06-03-2010, 19:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ja sem netoperek

    Marne porównanie.
    1.Pomijasz ludzi,którzy kupuję grafiki po 2-3 stówki - wtedy zakup systemu za ponad 4 stówki to poważny dylemat - nie wiem,w jakim środowisku się obracasz,ale ta grupa to spory udział w rynku.
    2.Kupując grafikę za ten Twój przysłowiowy 1000 możesz ją instalować na dowolnym kompie,możesz wymieniać na kompie soft,możesz włożyć inną kartę muzyczną czy sieciową i nie musisz z tego powodu kupować kolejnej grafiki - przy obecnych licencjach na wingrozę to nie przejdzie.A wersja box ma "ciut" inną cenę niż podałeś.
    3.Oprogramowania (zwłaszcza windows) w zasadzie nie kupujesz (nie ma tu przeniesienia prawa własności jak przy zakupie hardware) tylko wynajmujesz na określonych warunkach - nie masz praw do jakichkolwiek przeróbek jak i używania w inny sposób niż zażyczył sobie ten,co Ci to wcisnął.
    ad.3 z tego samego powodu nie zgodzę się z usilnie promowanym słowem "kradzież" ślepo powtarzanym również w tym wątku.To słowo może być używane tylko w przypadku sprzętu. Jeżeli ktoś coś skopiuje,to ze źródła to nie znika - można mówić co najwyżej o używaniu niezgodnie z licencją.A to,że zapisano to w prawie? A słyszał o lobbingu (to takie coś,gdzie ktoś działa na rzecz SWOJEGO interesu)
    To samo dotyczy potworka "brak zysku = strata" również usilnie lansowanym przez PR pewnych firm chroniących interesy.. raczej nie autorów.
    4.Możesz zamiast "złodziejskiej" nv kupic "dobre" ati i nic nie tracisz - dalej możesz uruchamiać te same gry i programy. Przy windzie masz już różnice w wersjach home/pro czy ultimate.W przypadku zamiany na linux tracisz 95% gier (a to trzyma sporą część ludków przy windzie)i gro softu (które nie ruszy na wine) - wiem,że to nie wina producenta systemu - chcę Ci tylko uzasadnić bezsens porównania soft-hardware.

    Dalej mam mnożyć punkty?

    Co do artykułu: Ciekawe,czy policzyli jak przy viście (tzn podając ilość sprzedanych kopii + leżących poza ms w magazynach dystrybutorów) czy w końcu rzetelnie podali sprzedaż?

    06-03-2010, 19:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ja sem netoperek
    [w odpowiedzi dla: ~Ja sem netoperek]

    sorki.Wycięło,że to odp dla
    ~ciekawski

    06-03-2010, 19:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jarząbek Wacław
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Od xero płacisz podatek od piracenia (z tego co pamiętam wliczony w cenę zakupu xero) podobnie copy levies wliczone są w cenę czystych cd/dvd nieważne,czy wypalisz na tym grę ściągniętą z neta/zrobioną jako backup Twojego oryginału czy zdjęcia z Twojej cyfrówki :)
    Propo księgarni: w zasadzie będąc w Empiku i przeglądając książkę/czasopismo i co gorsza nie kupując go wg definicji usilnie lansowanych przez riaa/zaikso-podobne jesteś złodziejem a Empik z racji umożliwienia takiego procederu powinien zostać natychmiast zamknięty i zapłacić wielomilionowe odszkodowania :))).A takich klientów od razu przy wyjściu do więźniarki - nie zapłacił za treść a ma.

    06-03-2010, 19:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ile jest trzy 3

    No widzisz kolego, jeżeli chodził byś już do pracy to zrozumiałbyś o co w tym wszystkim chodzi. Obyś kiedyś popełnił mały błąd, który sprytnie wykorzysta ktoś podobnie patrzący na życie jak ty. Chcesz przykład (którego i tak pewnie nie zrozumiesz)?
    Jesteś architektem, tworzysz swojemu klientowi projekt domku jednorodzinnego. Klient płaci ci za to 10.000zł. Przychodzi do ciebie kolejny klient (z tej samej ulicy co poprzedni!) i chce żebyś wykonał mu projekt domu jednorodzinnego. Cieszysz się z kolejnego zlecenia i zabierasz się za rysowanie pierwszych szkiców. Na ulicy spotyka się dwóch sąsiadów (tak, to twoi klienci!), w rozmowie wychodzi, że jeden z nich chce budować dom. Jako, że znają się już długo jeden z nich postanawia oddać drugiemu swój projekt domku w zamian za pomoc przy budowie swojego. Znowu pojawiasz się Ty ze swoim projektem dla klienta nr. 2, który mówi ci, że już dostał projekt od sąsiada. Jak się wtedy czujesz? Nie obchodzi cie to, że pieniądze które chciałeś wydać na wyjazd do spa dla żony przepadły?

    07-03-2010, 14:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    kolego Ile jest trzy 3:
    odpowiedź jest bardzo prosta :-) (nie tylko na to, ile jest trzy razy 3). Taka sytuacja, którą opisałeś, oczywiście jest bardzo realna i ma swoje bardzo logiczne uzasadnienie. Co wtedy bym zrobił? Pogodziłbym się z faktem, iż mój projekt MOŻE BYĆ SPRZEDANY TYLKO JEDNORAZOWO! Nie będę oskarżał nikogo o kradzież tylko dlatego, że po prostu ludzie ze sobą się kontaktują i dzielą się tym co mają! Zrozum chłopie prostą rzec: jeśli nie mam możliwości sprzedaży czegoś więcej niż raz to nie narzucam się z tym, nie oskarżam nikogo i nie zmuszam na siłę do kupowania. Raz sprzedałem i koniec, na kopiowanie nie ma rady. Jeśli ktoś ma do sprzedaży 100 bochenków chleba, a będzie popyt tylko na 1 bochenek to czy do cholery będzie ten sprzedawca zmuszał klientów do kupienia pozostałych 99? Czy jeśli wskutek kopiowania (legalnej czynności) nie będzie popytu na więcej niż dana liczba (nie ilość!! bo ilość tyczy się rzeczy niepoliczalnych!) sztuk towaru to mam oskarżać kogoś o kradzież? No wybacz, ale to jest po prostu tragikomiczne. To się nazywa żądza pieniądza za wszelką cenę.

    Jaki z tego płynie podstawowy wniosek?
    Taki, że kiedyś (do XXI wieku) tworzono cokolwiek (gry, budynki, wszelkie towary) dla pasji, a dziś - przede wszystkim dla zysku. Jaki z tego kolejny wniosek? Spadek jakości wszystkiego, wszystko robi się "made in China", bo TRZEBA ZAROBIĆ KONIECZNIE! A jakość? Phi... jaka jakość?

    07-03-2010, 14:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Cokolwiek
    [w odpowiedzi dla: ~Ile jest trzy 3 ]

    Takie luźne dywagacje... Nie moja branża.
    Może projekt,który oferowałeś,był na tyle mało innowacyjny względem tego,który już istniał,że Twój klient nie widział potrzeby wydawania za to 10 tys zł? Przykład z kosmosu: Czy jeżeli okazuje się,że ktoś potrafi opracować taki projekt sam,to ciągasz go po sądach,bo ominął "drogę służbową",którą sobie ustawowo zagwarantowałeś (w zasadzie tak postępują teraz wszelkie zaiksy/riaa i podobne im klony)?Czy skutkiem tego powinno być zmiana/rozszerzenie przez Ciebie oferty,czy zapukanie do klienta w asyście policji i komornika ?(Tylko po takim numerze kto do Ciebie przyjdzie). W umowie miałeś rozumiem procent za zerwanie umowy?? To mało za "parę szkiców",jak się sam wyraziłeś? Nie będzie tego klienta,odbijesz sobie na innych projektach(jeżeli jesteś dobry,klienci przyjdą).A żona poczeka na spa tydzień dłużej.Jeżeli słaby,to może czas na zmianę branży.No wiesz - prawo wolnego rynku (o ile coś takiego jeszcze istnieje).

    07-03-2010, 20:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy