
Ludzie, dajcie spokój. Przxeciez nikt się nie zastanawia, czy nabywca spodni, koszuli, samochodu czy innych przedmiotów, które w świetle prawa nie różnią się niczym od płyty czy książki, ma prawo robić sobie ich kopie 'na własny użytek'. Dlaczego więc przy płytach nie jest to już takie oczywiste, że jeśli popsuje, zużyje czy zginie jeden egzemplarz trzeba iść do sklepu i kupić drugi?
> Bezprawie budowane rękami ustawodawców i prawników staje się faktem przede wszystkim w Polsce. Za moment wejdzie nam do domów, komputerów, łóżek.
Tuskowa ABWehra przeszukiwała już piórnik córki jakiegoś gościa. Szukali raportu ws. WSI czy czegoś takiego.
E tam przede wszystkim w Polsce... W Polsce to mamy totalny luz w porównaniu z wieloma krajami. (Oczywiście nie mówię tu o Czechach np.)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.