Prawo ustalają silni gracze rynkowi, korporacje – poprzez tzw. lobbing, łapówki itd. W sumie nic nowego. Zwykły obywatel nie ma nic do powiedzenia. A tzw. demokratyczne rządy zajmują się przelewaniem z pustego w próżne i wymyślaniem coraz to nowych podatków, ostatnio za emisję dwutlenku węgla, gazu, niezbędnego do rozwoju roślin (którego w atmosferze jest 0,03 proc.).

Hehe, idioci :D Całe szczęście jest Wolne Oprogramowanie i chociażby program dvd::rip (polecam). Uszanował bym ich decyzję, jeśli zużytą płytę wymieniali by na nową po koszcie nośnika. Poza tym kod DeCSS jest dostępny i pozbycie się Content Scrambling System z płyty DVD to pikuś. Lepiej by obniżyli ceny, bo ledwo co Bluray wyszło a też już leży i kwiczy. Szkoda tylko że zassanie 45GB chwilę trwa...
Bezprawie budowane rękami ustawodawców i prawników staje się faktem przede wszystkim w Polsce. Za moment wejdzie nam do domów, komputerów, łóżek. Również do dziecinnych łóżeczek. Okazuje się, że to co do tej pory było filarem społeczeństwa, państwa (dla jednych będzie to prawo, dla innych inne wartości) można zdmuchnąć jak dmuchawiec, pęknąć jak bańkę mydlaną.
E tam przede wszystkim w Polsce... W Polsce to mamy totalny luz w porównaniu z wieloma krajami. (Oczywiście nie mówię tu o Czechach np.)
> Bezprawie budowane rękami ustawodawców i prawników staje się faktem przede wszystkim w Polsce. Za moment wejdzie nam do domów, komputerów, łóżek.
Tuskowa ABWehra przeszukiwała już piórnik córki jakiegoś gościa. Szukali raportu ws. WSI czy czegoś takiego.

Ludzie, dajcie spokój. Przxeciez nikt się nie zastanawia, czy nabywca spodni, koszuli, samochodu czy innych przedmiotów, które w świetle prawa nie różnią się niczym od płyty czy książki, ma prawo robić sobie ich kopie 'na własny użytek'. Dlaczego więc przy płytach nie jest to już takie oczywiste, że jeśli popsuje, zużyje czy zginie jeden egzemplarz trzeba iść do sklepu i kupić drugi?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.