Wątpię, żeby ze względu na niedostępność filmu na Netflix, czy innym podobnym serwisie, ludzie którzy chcieli obejrzeć go przez neta pobiegli po DVD/BluRay do sklepu. Kilku może zamówi z amazona, ale reszta raczej ściągnie torrenta. Kto chce kupić wydanie sklepowe i tak to zrobi, a kto woli nie ruszając się z domu obejrzeć film, postąpi jak mu najwygodniej. Tyle, że nie będzie czekał aż WB łaskawie udostępni swoje drogocenne dzieło internautom. W dzisiejszych czasach ludzie nie lubią czekać, podczas gdy inni już cieszą się filmem/płytą/grą itp. Swoją drogą chyba to wzięło pod uwagę HBO przy Pacyfiku - polska premiera jest dzień po amerykańskiej http://www.wykop(...)actwem/. Gdyby nie trzeba było tyle czasu czekać na premiery filmów czy seriali, to zapewne mniej osób korzystało by z rapida czy torrentów
To posunięcie bez wątpienia podwyższy sprzedaż… kont premium na RapidShare. :)
Wy chyba nie dostrzegacie problemu piractwa. Nie mowie tutaj juz o cenach ale o samym piractwie. Problemem jest to ze czlowiek nie piraci dlatego ze go nie stac. Problemem jest to ze czlowiek piraci bo CHCE. Sam prowadze serwis sprzedajacy transfer rapidshare i wiem ilu ludzi chce z tamtad sciagac. Niestety wiekszosc osob tak na prawde sciaga dla zasady albo bo nie ma co robic. Jak sie niema co robic to sie idzie do pracy proste.
Zapotrzebowanie na pojedyncze pliki nie jest na tyle wysokie? Tutaj sie nie moge zgodzic. Zapotrzebowanie na nieudane kawalki nie jest wysokie a wiadomo ze nikt nie kupi dobrego kawalka 2 razy bo po co ^^


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.