to nie czytaj i nie komentuj
mnie się akurat ta informacja przydała

DI od jakiegoś czasu uskutecznia marketing polityczny.
Ciekawe czy potem urzędasy podają w zestawieniach ile miejsc pracy zniknęło dzięki "pomocy" w tworzeniu nowych miejsc pracy...
Taaa, założyć firmę...
A rynek zbytu oraz klientów przyniesie Św. Mikołaj. Oczywiście konkurencja chętnie przekaże swoich klientów i powie "Nikt ich nie zna, nie wie ile są warci, ale pójdźcie do nich bo już was nie lubimy".
Można też inaczej. Mając kontakty można podebrać klienta byłemu pracodawcy, ale czy klient zaryzykuje? I czy każdy zwalniany ma takie kontakty?
Tak tłumaczy się biurwom z urzędów pracy, które wyskoczą z takim tekstem.
Można też optymistycznie. W przypadku urzędów pracy przyznawane są pożyczki bezzwrotne na założenie działalności gospodarczej, ale jest jakiś warunek. Trzeba działać przez rok albo trochę dłużej (nie znam szczegółów, nie zajmowałem się tym). Nakupimy sobie sprzętu, mebli, narzędzi, podziałamy przez pewien okres czasu i ogłaszamy upadłość. Oczywiście trzeba jakoś uzasadnić zakup tego i owego oraz napisać biznes plan.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.