Wielkie mi "halo"
Pewnie sporo projektów powstało tylko po to, żeby kasę z socjalistycznej matki Unii wydoić :>
Przecież urzędnicy to idioci. Trzymając się wytycznych sprawdzają miliony poj* punktów nie mając zielonego pojęcia o realiach branży, dla jakiej przyznają dotacje

Autorzy raportu próbują tłumaczyć brak strony www tym, że firmy zajęły się wdrażaniem projektu, a strona internetowa powstanie póżniej. W sposób oczywisty jest to nieprawda, bo wiele tych stron www miało właśnie służyć jako interfejsy do sprzedaży lub świadczenia tych usług. Gratulacje za wpakowanie forsy w wydmuszki. A urzędnik ma swoje kryteria, których nie rozumie....

Niestety, masz dużo racji. Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale powinny być jakieś ograniczenia czasowe, po których albo projekt się wdraża, albo się zwraca pieniądze. Z drugiej strony, wiele fajnych projektów nie otrzymuje dofinansowania nawet, jeśli już są częściowo wdrożone... UE ma nad czym popracować.
Witam,
Zapraszam do oceny serwisu edukacyjnego powstałego z działania 8.1 / 2008r.
Projekt dostał jedno z najmniejszych dofinansowań 63 750 zł. Warto zwrócić uwagę na zależnośc wartość dotacji/efekt. Moim zdaniem ten serwis pod tym względem powinien sie obronić, porównując ogromne kwoty innych dotacji.
Zapraszam do oceny tego serwisu.
Pozdrawiam
Wiesław Ziaja
Fajnie ładnie, ale haseł plain tekstem w mailach być nie powinno...
@centraleitd
"Autorzy raportu próbują tłumaczyć brak strony www tym, że firmy zajęły się wdrażaniem projektu, a strona internetowa powstanie póżniej."
Nie to mieliśmy na myśli ;)
Zgadujemy, że wiele z tych serwisów może być właśnie opracowywanych przez programistów i w najbliższym czasie zostaną udostępnione publicznie. Tak czy inaczej muszą się śpieszyć żeby wypełnić wszystkie zakładane wskaźniki.
"Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale powinny być jakieś ograniczenia czasowe, po których albo projekt się wdraża, albo się zwraca pieniądze."
Wygląda to tak, że całość kasy dostaje się dopiero po zrealizowaniu celów projektu (czyli jak już wszystko działa po około 2 latach). W drugim naborze doszła możliwość zaliczki 30% - jeśli jednak ktoś po 2 latach nie zrealizuje celów projektu, to musi zwrócić otrzymane pieniądze razem z odsetkami ustawowymi.
Nie jest więc to takie kolorowe jak się wielu osobom wydaje. Najpierw trzeba mieć fundusze, dopiero później UE je oddaje...
Tylko pajac wierzy w to, że UE daje kasę na takie serwisy wierząc w ich sukces czy szczytny cel. To jest papka dla mas, żeby sheeple myśleli ze UE jest dobra i fajna a tym czasem UE może zając się swoją prawdziwą misją, o której TY czytający tego posta na 95% nie wiesz.
I taki jest taki jest tego cel! Bo masz nie wiedzieć!

Ciekawe, że przed komuną Polska sobie jakoś dawała radę :D
Swoją drogą, dziwi mnie takie opieszalstwo, na zasadzie "Czy się stoi, czy się leży - trzy tysiące się należy", jak za nieboszczki komuny. Niestety, takie osoby jak borgis muszą najpierw umrzeć, żeby pozostałości z komuny zostały w końcu wykorzenione, to może projekty zaczną u nas funkcjonować na takim poziomie, jak w szlacheckiej Szwecji czy Wielkiej Brytanii. Widziałem kilka takich projektów jak były tworzone przez aktywnych ludzi i było to znacznie szybsze - mimo, że platformy były potężne. I znów, np. taki uniwersytecki USOSWeb od dawna działa, ale jego funkcje blokują panie z dziekanatów...
W każdym razie dobrze wiedzieć, Panie Łukaszu, że jakoś to jednak nadzorują. Sądziłem, że w tym rodzaju dotacji jest inaczej ;-)


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |