Ja na miejscu rzecznika wystąpiłbym o dokładne sprawdzenie przez Policję wszystkich nośników danych dzieci Donalda Tuska oraz upublicznienie informacji o efektach tej kontroli.
Przypomnę, że synalek tego pana swego czasu paradował bezkarnie w moro ukradzionym z jednostki wojskowej.
byc moze ten pan wreszcie na cos sie przyda, bo poki co przypomina emocjonalnego pana czume ze swym nielogicznym pieniactwem i pokretnym zrozumieniem sprawy posiadania broni [przypomne, ze pan rzecznik robil ostatnio burze w szklance wody o to, ze nie dostal szczepionki, podczas gdy na calym swiecie sie je wycofuje. Jesli to c powodztwa cywilnego, to moze sobie szczekac, ale na pewno nie ze stanowiska rzecznika].

No i BRAWO dla rzecznika!
Co byśmy zrobili bez tego pana (i wszystkich jego współpracowników) to ja nie wiem -_-


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.