Tamat zawsze wraca i wracać będzie deklaracji Policji jest trochę dziwna. Co ciekawe traktowanie akuart instytucji takich jak ZPAV itp. to też coś wręcz niewiarygodnego. Jakieś 2 lata temu wykonane przez moją osobę zdjęcie zostało wykorzystane z naruszeniem praw autorskich. Sprawa została umorzona "z przyczyn proceduralnych" radca powiedział mi że to oznacza że albo dobrze nieuzasadniłem wniosku albo szkoda było czasu zajmować się taką sprawą:) Ciekaw jestem jak funkcjonariusze są przygotowaniu do takich zgłoszeń ponieważ coraz więcej lokali stosuje tzw free music i licencje CC z tego co wiem to wiedza na ten temat jest skromna. Znajomy bez żadnych wyjaśnień otrzymał karę za niezapłacenie "janosikowego" na nic zdały się tłumaczenia że w lokalu była odtwarzana muzyka z serwisu jamendo. Coż sprawa w toku znajomy chce jeszcze pociągnąć do odpowiedzialności winnych całej sytuacji bo ucierpiało jego dobre imie i renoma lokalu. Lokal którego jest właścicielem znany jest w mieście z tego właśnie że muzyka która leci sobie w tle jest darmowa i niszowa co ciekawe przez klientów określana jako "miód na uszy" :)
Przepisy w polsce są ciężkie a opłaty podwajane - raz za abonament radiowy a drugi za odtwarzanie (płaci stacja i płaci miejsce gdzie radio jest puszczane) dziwne ale czy coś w Polsce jest normalne? Mój dziadek jak jeszcze żył w 2000 roku powiedział że mamy w Polsce "Demokratyczy PRL" śmiałem się z tego ale hmmm powoli przestaje bo nie tylko w Polsce ale i w Europie dochodzi do takich abstrakcji.

Oby się Twój znajomy nie poddał i udowodnił swoją rację. To przykre, że policja to takie półgłówki. Ciekawe czy te głąby choć raz czytały czym jest Creative Commons, być może nie znają angielskiego? Możliwe, inaczej znaleźli by lepszą robotę niż w policji.
»"W ferworze zabawy nie należy zapominać o uiszczaniu opłat za jej publiczne odtwarzanie"« — czego odtwarzanie, zabawy? Jak można odtwarzać zabawę?
Kto z czytających organizuje jakąś zabawę? Polecam użycie muzyki na licencji CC. A może ktoś sprowokuje policję i zpav do akcji i żądania pieniędzy za muzykę, do której nie mają prawa? ;)
To smutne że policja tak traktuje ludzi. Ważniejsze jest parę złotych za złotą blachę niż świadomość, że pomaga zabijać się wolność. Muzyka to tylko pretekst do blokowania informacji i wzmożenie kontroli nad obywatelem. Niedługo prawo tak się zmieni, że za gwałt i zabójstwo będzie mniejsza kara niż za pobranie pliku lub napisanie swobodnego komentarza.
A najsmutniejsze jest to, że cały świat idzie w tym kierunku. I prawie nikt z tym nie walczy. Pojedyncze osoby wypisują do ACTA i są olewane. Pamiętajmy, że "w kupie siła".
To smutne że policja tak traktuje ludzi. Ważniejsze jest parę złotych za złotą blachę niż świadomość, że pomaga zabijać się wolność. Muzyka to tylko pretekst do blokowania informacji i wzmożenie kontroli nad obywatelem. Niedługo prawo tak się zmieni, że za gwałt i zabójstwo będzie mniejsza kara niż za pobranie pliku lub napisanie swobodnego komentarza.
A najsmutniejsze jest to, że cały świat idzie w tym kierunku. I prawie nikt z tym nie walczy. Pojedyncze osoby wypisują do ACTA i są olewane. Pamiętajmy, że "w kupie siła".
Przejmujecie się. Na sylwestra znajomy urządzał imprezę w prywatnym lokalu za zamkniętymi drzwiami. DOSŁOWNIE za zamkniętymi drzwiami. Przyszła jakaś kontrola, chwile się tłukli, wyszedł ochroniarz, poprosił o zaproszenia. Bez zaproszeń nie wpuścił.
Przyjechała policja (pewnie zadzwonili), szef lokalu złożył zażalenie o to że próbowali oni wtargnąć na teren lokalu bez upoważnienia oraz grozili ochroniarzowi i że wszystko jest nagrane (kamera przy wejściu).
Ci zaczęli machać papierkami itp więc szef zapytał na jakiej podstawie przeprowadzają kontrolę. Jak Ci zaczęli coś o "rutynowych" pieprzyć to zadzwonił do prawnika (W SYLWESTRA!) i podał telefon policjantowi. Nie wiem co ten powiedział ale ten "kontroli" Policjanci kazali się oddalić a sami odjechali.
Nie wiem czy jest się czym przejmować. Podobna a sytuacja była jak w mojej miejscowości robili kontrolę oprogramowania. Chodzili po domach itp. Zawołałem dwóch kolegów po sąsiedzku a ich wpuściłem (od 4 lat pracuje na Linuksie, mogli sobie sprawdzać ile chcieli co chcieli - jeżeli uda im się zalogować). Kolegów poprosiłem by ich przypilnowali i zadzwoniłem na policje.
POLICJANCI POWIEDZIELI mi że żadna kontrola nie była u nich zgłaszana (A MUSI BYĆ). Przyjechali po kwadransie. Nie muszę mówić że kiedy powiedziałem "kontroli" że sprawa zaraz się wyjaśni jak przyjedzie policja, chcieli się ulotnić.
Przyjechała policja, wylegitymowała ich, sprawdziła papiery. Następnie zostali aresztowani pod zarzutem wyłudzenia (mój dom był którymś z kolei) bo kontrola była nielegalna.
Nie przejmujcie się. Niech sobie robią co chcą. Albo ich nie wpuszczacie albo dzwonicie po policję. Tyle.
A mnie wkurza to, że są w stanie kontrolować imprezy pod kątem puszczanej muzyki, ale gdyby mi ktoś w trakcie takiej imprezy obił mordę, to psa z kulawą nogą (tzn. policjanta) by to nie obeszło. Ale za mnie złotej blachy nikt nie dostanie, bo obrona obywatela żadnych bonusów dla policjanta nie niesie. Ot i tyle.
Jak już wielokrotnie powtarzałem,że zawracanie d... ludziom na imprezach do dla nich "easy money". Nic nie trzeba robić,wystarczy dwa razy pierś wyprężyć: raz na tej "łapance" a drugi raz do blachy - a w przypadku bójki trzeba się wykazać,ktoś może kogoś skaleczyć,ew odpowiedzieć ogniem - i gratyfikacji o zaiksowatych nie będzie.Panowie Policjanci; chronicie tylko jedną konkretną grupę interesów.W oczach wielu ludzi szufladkujecie się w zdecydowanie mało pozytywny sposób. Czy tak powinniście działać?
@sadomaso - wybacz dyletanckie pytanie,(dawno nie siedziałem w temacie); nie wiedzieli o singlu w linuksie?.
ps. mógłbyś upublicznić,na jakiej podstawie prawnik odesłał ich w cztery diabły? Mogłoby komuś jeszcze się przydać


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |