
Ovislink (chociażby, akurat zauważyłem przed chwilą przypadkiem) udostępnia źródła tego co musi i chce, jest link "GPL code" i można pobrać wszystko co zmodyfikowali a jest na licencji GPL.
Jak się chce to się da.
Oprócz modyfikowacji licencja GPL wymusza udostępnianie tzw "derived work", czyli aplikacji która korzysta bezpośrednio z aplikacji GPL (np korzysta z biblioteki - jest linkowana statycznie bądź dynamicznie) chyba że została wydana na licencji AGPL :)
Z licencji GPL wcale nie wynika, że muszą udostępniać kod calutkiego oprogramowania czytnika, bo kluczowe dla jego funkcjonalności elementy są prawie na pewno odrębnymi aplikacjami. Przykładowo Amazon udostępnia kody źródłowe z Kindle, ale nie ma tam aplikacji do wyświetlania książek w ich formacie.
A TY BYŚ SPRZEDAŁ KURĘ ZNOSZĄCĄ ZŁOTE JAJKA ??
Osioł.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.